Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Życie na miarę. Odzieżowe niewolnictwo
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Dobra prezencja często stanowi kluczowy czynnik sukcesu, a czasami metka na ubraniu może okazać się kwestią najważniejszą, niemalże sprawą życia i śmierci. Dla niektórych osób znaczenie tego stwierdzenia jest dosłownie dosłowne.W samym sercu tragedii znalazło się prawie 1200 osób, które poniosły śmierć pod gruzami Rana Plaza. Incydent spalonej szwalni w Ashulii, gdzie pracowników zamknięto na wyższych piętrach, aby najpierw wynieść z parteru zapasy towarów, wzbudza niewyobrażalne oburzenie. Jednak prawdziwym skandalem jest fakt, że za odzież uszytą w Bangladeszu za około 10 zł, w Polsce konsumenci są zmuszeni płacić dziesięć do piętnastu razy więcej.Marek Rabij, dziennikarz tygodnika „Newsweek Polska”, w maju 2013 roku, krótko po katastrofie Rana Plaza, udał się do Dhaki, aby z bliska przyjrzeć się realiom produkcji odzieży dla polskich i międzynarodowych marek. Rok później powrócił, zagłębiając się bardziej w życie banglijskich slumsów, poszukując odpowiedzi na to, czy katastrofa z 24 kwietnia 2013 roku wpłynęła na globalny przemysł odzieżowy w jakikolwiek znaczący sposób.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Dobra prezencja często stanowi kluczowy czynnik sukcesu, a czasami metka na ubraniu może okazać się kwestią najważniejszą, niemalże sprawą życia i śmierci. Dla niektórych osób znaczenie tego stwierdzenia jest dosłownie dosłowne.W samym sercu tragedii znalazło się prawie 1200 osób, które poniosły śmierć pod gruzami Rana Plaza. Incydent spalonej szwalni w Ashulii, gdzie pracowników zamknięto na wyższych piętrach, aby najpierw wynieść z parteru zapasy towarów, wzbudza niewyobrażalne oburzenie. Jednak prawdziwym skandalem jest fakt, że za odzież uszytą w Bangladeszu za około 10 zł, w Polsce konsumenci są zmuszeni płacić dziesięć do piętnastu razy więcej.Marek Rabij, dziennikarz tygodnika „Newsweek Polska”, w maju 2013 roku, krótko po katastrofie Rana Plaza, udał się do Dhaki, aby z bliska przyjrzeć się realiom produkcji odzieży dla polskich i międzynarodowych marek. Rok później powrócił, zagłębiając się bardziej w życie banglijskich slumsów, poszukując odpowiedzi na to, czy katastrofa z 24 kwietnia 2013 roku wpłynęła na globalny przemysł odzieżowy w jakikolwiek znaczący sposób.
