Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Z powstania do Auschwitz
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Kiedy nadzieja ustąpiła miejsca żałobie, a żałobę przesłonił strach, nasze życie uległo nieodwracalnej zmianie. Mieszkaliśmy w kamienicy przy ulicy Żurawiej 28, kiedy wybuchło Powstanie Warszawskie. Tego dnia razem z mamą drylowałyśmy wiśnie, a tata, jak każdego dnia, wyruszył do pracy z kanapką w kieszeni. Niestety, nigdy już do nas nie wrócił. Ten sierpniowy dzień oznaczał początek katastrofy, która zmiotła nasze życie. Jako zwykli cywile narażeni byliśmy na najgorsze koszty tego dramatycznego czasu. Nikt nie zapytał nas o zdanie, ani nie ostrzegł przed tym, co nadchodzi. Niespodziewanie zostaliśmy wciągnięci w wir historii, która porwała setki tysięcy niewinnych, bezbronnych ludzi. Przetrwałam piekło Auschwitz, jednak po wojnie nie miałam już do kogo ani do czego wracać. Dla mnie życie zatrzymało się 1 sierpnia 1944 roku.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Kiedy nadzieja ustąpiła miejsca żałobie, a żałobę przesłonił strach, nasze życie uległo nieodwracalnej zmianie. Mieszkaliśmy w kamienicy przy ulicy Żurawiej 28, kiedy wybuchło Powstanie Warszawskie. Tego dnia razem z mamą drylowałyśmy wiśnie, a tata, jak każdego dnia, wyruszył do pracy z kanapką w kieszeni. Niestety, nigdy już do nas nie wrócił. Ten sierpniowy dzień oznaczał początek katastrofy, która zmiotła nasze życie. Jako zwykli cywile narażeni byliśmy na najgorsze koszty tego dramatycznego czasu. Nikt nie zapytał nas o zdanie, ani nie ostrzegł przed tym, co nadchodzi. Niespodziewanie zostaliśmy wciągnięci w wir historii, która porwała setki tysięcy niewinnych, bezbronnych ludzi. Przetrwałam piekło Auschwitz, jednak po wojnie nie miałam już do kogo ani do czego wracać. Dla mnie życie zatrzymało się 1 sierpnia 1944 roku.
