Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Spotkania
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Andrzej Banach był jednym z czołowych postaci krakowskiego środowiska kulturalnego w drugiej połowie XX wieku. Po zakończeniu II wojny światowej, gdy wiele polskich miast zostało doszczętnie zniszczonych, Kraków stał się bezpiecznym schronieniem dla polskiej inteligencji. W tym mieście, pełnym niezwykłego uroku i historycznych tradycji, można było spotkać znakomitych pisarzy, poetów oraz kompozytorów. Przenosili się tutaj również artyści, którzy musieli opuścić Wilno i Lwów. W tym czasie życie intelektualne i artystyczne kwitło przede wszystkim w prywatnych domach artystów oraz profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego, a nie tylko w kawiarniach czy kabaretach. To właśnie w latach pięćdziesiątych miałem okazję poznać Andrzeja Banacha w domu moich bliskich przyjaciół, Jerzego i Jadwigi Bandurów, którzy mieszkali przy dawnej ulicy Wolskiej, obecnie znanej jako ulica Piłsudskiego. To miejsce było również znane jako pracownia malarska Olgi Boznańskiej. Zdzisław Żygulski Jr. w swoim wprowadzeniu do książki przytacza wspomnienia z tego intensywnie kreatywnego okresu, kiedy Kraków stał się centrum polskiej kultury.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Andrzej Banach był jednym z czołowych postaci krakowskiego środowiska kulturalnego w drugiej połowie XX wieku. Po zakończeniu II wojny światowej, gdy wiele polskich miast zostało doszczętnie zniszczonych, Kraków stał się bezpiecznym schronieniem dla polskiej inteligencji. W tym mieście, pełnym niezwykłego uroku i historycznych tradycji, można było spotkać znakomitych pisarzy, poetów oraz kompozytorów. Przenosili się tutaj również artyści, którzy musieli opuścić Wilno i Lwów. W tym czasie życie intelektualne i artystyczne kwitło przede wszystkim w prywatnych domach artystów oraz profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego, a nie tylko w kawiarniach czy kabaretach. To właśnie w latach pięćdziesiątych miałem okazję poznać Andrzeja Banacha w domu moich bliskich przyjaciół, Jerzego i Jadwigi Bandurów, którzy mieszkali przy dawnej ulicy Wolskiej, obecnie znanej jako ulica Piłsudskiego. To miejsce było również znane jako pracownia malarska Olgi Boznańskiej. Zdzisław Żygulski Jr. w swoim wprowadzeniu do książki przytacza wspomnienia z tego intensywnie kreatywnego okresu, kiedy Kraków stał się centrum polskiej kultury.
