Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Rozmowy na urodziny
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Z okazji 70. urodzin Marka Dziuby, wybitnego piłkarza związanego z ŁKS-em i Widzewem, a także trenera obu tych klubów, ukazała się książka poświęcona jego życiu. Historia Marka Dziuby to opowieść o chłopaku z Bałut, który przez dekady swoją niestrudzonością i zaangażowaniem zdobywał serca kibiców. W rozmowach nie ograniczyliśmy się jedynie do futbolu; wspominaliśmy życie codzienne i zmieniającą się rzeczywistość. Trudno dziś sobie wyobrazić, że piłkarze podróżowali na mecze tramwajami, w czasach, gdy niewielu z nich miało własne samochody.Dyskusje dotyczyły meczów, które w każdą sobotę i niedzielę przyciągały masy kibiców na różnorodne boiska. Niezależnie od miejsca — szkolne boiska, lokalne murawy czy ogromne stadiony — Marek Dziuba grał zawsze z wielkim zapałem, zarówno jako młody talent, jak i doświadczony zawodnik. Pierwszy trening odbył się pod okiem słynnego Władysława Lachowicza przy ulicy Zakątnej. Pamiętne są jego konfrontacje z wybitnymi napastnikami światowego formatu, którzy doceniali jego niezłomność. Polski obrońca grał ramię w ramię z legendami jak Zbigniew Boniek, Józef Młynarczyk czy Jan Tomaszewski. Polska reprezentacja z tamtych lat mogła się szczycić sukcesami na arenie międzynarodowej, zajmując wysokie miejsca w nieistniejących wtedy rankingach FIFA.Marek Dziuba pozostał zagadką dla wielu, jako człowiek skromny, ale również niezwykle pracowity i lojalny wobec swoich zasad. Osoby z jego otoczenia wspominały, że nie szukał rozgłosu ani konfliktów, co czyniło go postacią nieco tajemniczą. Nie znajdziemy w książce sensacyjnych wątków czy skandali, bo ich po prostu nie było. Nasze rozmowy obejmowały wiele godzin, ale nigdy nie towarzyszył im alkohol, mimo że obaj jesteśmy miłośnikami piwa. Jest to zgodne z duchem Marka, który skrupulatnie podchodził do swoich obowiązków. Dzisiaj mam zaszczyt grać w Walking Futbol ŁKS pod jego kierunkiem — to wspomnienie z lat młodzieńczych stało się rzeczywistością. Wciąż piszę o futbolu, chociaż więcej czasu spędzam teraz na boisku. A wszystko to przypomina film, który trwa bez końca.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Z okazji 70. urodzin Marka Dziuby, wybitnego piłkarza związanego z ŁKS-em i Widzewem, a także trenera obu tych klubów, ukazała się książka poświęcona jego życiu. Historia Marka Dziuby to opowieść o chłopaku z Bałut, który przez dekady swoją niestrudzonością i zaangażowaniem zdobywał serca kibiców. W rozmowach nie ograniczyliśmy się jedynie do futbolu; wspominaliśmy życie codzienne i zmieniającą się rzeczywistość. Trudno dziś sobie wyobrazić, że piłkarze podróżowali na mecze tramwajami, w czasach, gdy niewielu z nich miało własne samochody.Dyskusje dotyczyły meczów, które w każdą sobotę i niedzielę przyciągały masy kibiców na różnorodne boiska. Niezależnie od miejsca — szkolne boiska, lokalne murawy czy ogromne stadiony — Marek Dziuba grał zawsze z wielkim zapałem, zarówno jako młody talent, jak i doświadczony zawodnik. Pierwszy trening odbył się pod okiem słynnego Władysława Lachowicza przy ulicy Zakątnej. Pamiętne są jego konfrontacje z wybitnymi napastnikami światowego formatu, którzy doceniali jego niezłomność. Polski obrońca grał ramię w ramię z legendami jak Zbigniew Boniek, Józef Młynarczyk czy Jan Tomaszewski. Polska reprezentacja z tamtych lat mogła się szczycić sukcesami na arenie międzynarodowej, zajmując wysokie miejsca w nieistniejących wtedy rankingach FIFA.Marek Dziuba pozostał zagadką dla wielu, jako człowiek skromny, ale również niezwykle pracowity i lojalny wobec swoich zasad. Osoby z jego otoczenia wspominały, że nie szukał rozgłosu ani konfliktów, co czyniło go postacią nieco tajemniczą. Nie znajdziemy w książce sensacyjnych wątków czy skandali, bo ich po prostu nie było. Nasze rozmowy obejmowały wiele godzin, ale nigdy nie towarzyszył im alkohol, mimo że obaj jesteśmy miłośnikami piwa. Jest to zgodne z duchem Marka, który skrupulatnie podchodził do swoich obowiązków. Dzisiaj mam zaszczyt grać w Walking Futbol ŁKS pod jego kierunkiem — to wspomnienie z lat młodzieńczych stało się rzeczywistością. Wciąż piszę o futbolu, chociaż więcej czasu spędzam teraz na boisku. A wszystko to przypomina film, który trwa bez końca.
