Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Niechciani generałowie. Sosabowski, Maczek, Bór-Komorowski i inni. Powojenne losy polskich oficerów
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Po zakończeniu wojny wielu polskich bohaterów i legendarnych dowódców nie mogło powrócić do swojej ojczyzny. Wielka Brytania, dawny sojusznik, przestała wspierać wojennych uchodźców w mundurach. Wskutek tego, by utrzymać swoje rodziny, niegdysiejsi kawalerowie orderu Virtuti zmuszeni byli podejmować się takich prac jak barmani, tapicerzy czy nocni stróże.Na londyńskiej paradzie zwycięstwa w 1946 roku, gdzie obok Anglików i Amerykanów maszerowali nawet przedstawiciele z dalekich Fidżi i Seszéli, zabrakło Polaków. To dlatego, że zaledwie na dwa tygodnie przed wydarzeniem, brytyjski rząd rozwiązał Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie.Przykładem skomplikowanych losów wojennych bohaterów jest kontradmirał Józef Unrug, który w 1939 roku dowodził Polską Flotą i Obroną Wybrzeża. Po kapitulacji niemiecka Kriegsmarine zaoferowała mu służbę, jednak Unrug odmówił i po wojnie pracował do lat pięćdziesiątych jako mechanik, naprawiając silniki kutrów rybackich w Maroku.Innym znaczącym dowódcą był gen. Stanisław Sosabowski, twórca i dowódca znanej polskiej brygady spadochronowej, która miała być użyta w desancie na okupowaną Polskę. Pomimo swoich ostrzeżeń dotyczących desantu w Arnhem, po wojnie w Londynie znalazł się w trudnej sytuacji i zmuszony był próbować swoich sił w branży meblarskiej oraz pracować jako magazynier.Gen. Tadeusz Komorowski Bór, były komendant Armii Krajowej, również nie uniknął ciężkiego losu. W Londynie pracował jako tapicer, starając się przetrwać. Podobnie gen. Stanisław Maczek, dowódca jednej z największych przedwojennych polskich jednostek pancernych, bohater bitwy pod Falaise-Chambois i wyzwoliciel Bredy, zmuszony był pracować jako barman i stróż, aby zapewnić byt swojej niepełnosprawnej córce, Małgorzacie, w Edynburgu.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Po zakończeniu wojny wielu polskich bohaterów i legendarnych dowódców nie mogło powrócić do swojej ojczyzny. Wielka Brytania, dawny sojusznik, przestała wspierać wojennych uchodźców w mundurach. Wskutek tego, by utrzymać swoje rodziny, niegdysiejsi kawalerowie orderu Virtuti zmuszeni byli podejmować się takich prac jak barmani, tapicerzy czy nocni stróże.Na londyńskiej paradzie zwycięstwa w 1946 roku, gdzie obok Anglików i Amerykanów maszerowali nawet przedstawiciele z dalekich Fidżi i Seszéli, zabrakło Polaków. To dlatego, że zaledwie na dwa tygodnie przed wydarzeniem, brytyjski rząd rozwiązał Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie.Przykładem skomplikowanych losów wojennych bohaterów jest kontradmirał Józef Unrug, który w 1939 roku dowodził Polską Flotą i Obroną Wybrzeża. Po kapitulacji niemiecka Kriegsmarine zaoferowała mu służbę, jednak Unrug odmówił i po wojnie pracował do lat pięćdziesiątych jako mechanik, naprawiając silniki kutrów rybackich w Maroku.Innym znaczącym dowódcą był gen. Stanisław Sosabowski, twórca i dowódca znanej polskiej brygady spadochronowej, która miała być użyta w desancie na okupowaną Polskę. Pomimo swoich ostrzeżeń dotyczących desantu w Arnhem, po wojnie w Londynie znalazł się w trudnej sytuacji i zmuszony był próbować swoich sił w branży meblarskiej oraz pracować jako magazynier.Gen. Tadeusz Komorowski Bór, były komendant Armii Krajowej, również nie uniknął ciężkiego losu. W Londynie pracował jako tapicer, starając się przetrwać. Podobnie gen. Stanisław Maczek, dowódca jednej z największych przedwojennych polskich jednostek pancernych, bohater bitwy pod Falaise-Chambois i wyzwoliciel Bredy, zmuszony był pracować jako barman i stróż, aby zapewnić byt swojej niepełnosprawnej córce, Małgorzacie, w Edynburgu.
