Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Jej ogródek
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Z pierwszym spojrzeniem na niego czułam, że życie się zmienia. Harry Barnidge pojawił się w momencie, gdy moje dotychczasowe plany zawodowe nie wypaliły - marzenie o karierze artystycznej legło w gruzach, a związków, które miałam, nie można było nazwać sukcesem. Teraz jednak obiecałam sobie, że tego jednego nie zamierzam zepsuć.Moja nowa ścieżka kariery prowadziła przez ogrody, a zaczęłam od ich pielęgnacji i przycinania. Jednak moją prawdziwą pasją stało się kształtowanie krzewów na wzór rzeźb. Choć żadna szkoła nie widziała we mnie przyszłego rzeźbiarza, postanowiłam pójść swoją drogą i poświęcić się upiększaniu ogrodów rezydencji ludzi z niezmiernie zasobnym portfelem. Pomyślałam, że jeśli coś pójdzie nie tak, to przecież zieleń zawsze odrośnie.Pierwsza rzeźba w moim premierowym ogrodzie była daleka od ideału. Mimo to została nazwana arcydziełem przez uznanego krytyka sztuki ogrodniczej, co było ogromnym zaskoczeniem. A Harry? On także był pełen podziwu i wyraził chęć wsparcia mojej nieoczekiwanej kariery artystycznej. Mam nadzieję, że jego obecność w moim życiu, a przede wszystkim w moim ogrodzie, stanie się czymś częstym i trwałym.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Z pierwszym spojrzeniem na niego czułam, że życie się zmienia. Harry Barnidge pojawił się w momencie, gdy moje dotychczasowe plany zawodowe nie wypaliły - marzenie o karierze artystycznej legło w gruzach, a związków, które miałam, nie można było nazwać sukcesem. Teraz jednak obiecałam sobie, że tego jednego nie zamierzam zepsuć.Moja nowa ścieżka kariery prowadziła przez ogrody, a zaczęłam od ich pielęgnacji i przycinania. Jednak moją prawdziwą pasją stało się kształtowanie krzewów na wzór rzeźb. Choć żadna szkoła nie widziała we mnie przyszłego rzeźbiarza, postanowiłam pójść swoją drogą i poświęcić się upiększaniu ogrodów rezydencji ludzi z niezmiernie zasobnym portfelem. Pomyślałam, że jeśli coś pójdzie nie tak, to przecież zieleń zawsze odrośnie.Pierwsza rzeźba w moim premierowym ogrodzie była daleka od ideału. Mimo to została nazwana arcydziełem przez uznanego krytyka sztuki ogrodniczej, co było ogromnym zaskoczeniem. A Harry? On także był pełen podziwu i wyraził chęć wsparcia mojej nieoczekiwanej kariery artystycznej. Mam nadzieję, że jego obecność w moim życiu, a przede wszystkim w moim ogrodzie, stanie się czymś częstym i trwałym.
