Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Kapitan Ross
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Odwróciła się w stronę zbliżającego się mężczyzny, mając nadzieję, że wystarczy jedno chłodne spojrzenie, by zniechęcić go do dalszego kontaktu. Jednak kiedy rozpoznała jego sylwetkę, natychmiast zesztywniała. Przypomniała go sobie doskonale. Nie był to żaden klasyczny arystokrata znany z zamiłowania do misternie wiązanych fularów. Ten mężczyzna wyróżniał się prostotą stroju, momentami wręcz był niedbale ubrany. Szerokie barki aż wybrzuszały materiał jego surduta, który choć starannie dopasowany, był do bólu minimalistyczny. Na jego piersi spoczywała klasyczna koszula z batystu, pozbawiona halsztuka, przez co odkrywała szyję i odsłaniała śniadą skórę – cecha nieczęsto spotykana wśród wyższych sfer. Opalenizna była uznawana za coś niegodnego klasy wyższej, w przeciwieństwie do jej alabastrowej cery, którą niektórzy poeci porównywali do blasku księżyca. Zawsze nosiła ze sobą parasolkę, aby chronić się przed ostrym słońcem, kiedy tylko wychodziła na zewnątrz.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Odwróciła się w stronę zbliżającego się mężczyzny, mając nadzieję, że wystarczy jedno chłodne spojrzenie, by zniechęcić go do dalszego kontaktu. Jednak kiedy rozpoznała jego sylwetkę, natychmiast zesztywniała. Przypomniała go sobie doskonale. Nie był to żaden klasyczny arystokrata znany z zamiłowania do misternie wiązanych fularów. Ten mężczyzna wyróżniał się prostotą stroju, momentami wręcz był niedbale ubrany. Szerokie barki aż wybrzuszały materiał jego surduta, który choć starannie dopasowany, był do bólu minimalistyczny. Na jego piersi spoczywała klasyczna koszula z batystu, pozbawiona halsztuka, przez co odkrywała szyję i odsłaniała śniadą skórę – cecha nieczęsto spotykana wśród wyższych sfer. Opalenizna była uznawana za coś niegodnego klasy wyższej, w przeciwieństwie do jej alabastrowej cery, którą niektórzy poeci porównywali do blasku księżyca. Zawsze nosiła ze sobą parasolkę, aby chronić się przed ostrym słońcem, kiedy tylko wychodziła na zewnątrz.
