Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Film i jego obraz w PRL
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Kino tamtego okresu kreowało niezwykłe iluzje, umożliwiając nam poznawanie nieosiągalnych światów, które jednak wydawały się bliskie naszej mentalności, mimo przeszkód wynikających z żelaznej kurtyny. Polscy twórcy filmowi, tworząc postacie osadzone w rzeczywistości, często pozostawali pod wpływem tej magicznej iluzji. Nic dziwnego, że kino, znane w łacinie jako "iluzjon", przyciągało uwagę widzów. W programach kinowych pojawiały się jednak także filmy, które publiczność omijała, nie z racji jakości, lecz z uwagi na ich radzieckie pochodzenie, oznaczające pewne napiętnowanie. Był to sposób na unikanie indoktrynacji, która nieustannie towarzyszyła polityce czającej się w tle. Telewizja wciąż się rozwijała i, choć jej program nie był jeszcze przedmiotem intensywnej uwagi władz, również wpływała na odbiorców. "Celuloidowy świat PRL" to nie tylko analiza ówczesnej kinematografii. To przede wszystkim opowieść o ludziach filmowego świata, o reżyserach, aktorach, o środowisku twórców oraz o relacjach między filmem a ówczesną rzeczywistością. Choć minęło zaledwie ćwierć wieku, ten świat wydaje się odległy jak zamierzchłe epoki.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Kino tamtego okresu kreowało niezwykłe iluzje, umożliwiając nam poznawanie nieosiągalnych światów, które jednak wydawały się bliskie naszej mentalności, mimo przeszkód wynikających z żelaznej kurtyny. Polscy twórcy filmowi, tworząc postacie osadzone w rzeczywistości, często pozostawali pod wpływem tej magicznej iluzji. Nic dziwnego, że kino, znane w łacinie jako "iluzjon", przyciągało uwagę widzów. W programach kinowych pojawiały się jednak także filmy, które publiczność omijała, nie z racji jakości, lecz z uwagi na ich radzieckie pochodzenie, oznaczające pewne napiętnowanie. Był to sposób na unikanie indoktrynacji, która nieustannie towarzyszyła polityce czającej się w tle. Telewizja wciąż się rozwijała i, choć jej program nie był jeszcze przedmiotem intensywnej uwagi władz, również wpływała na odbiorców. "Celuloidowy świat PRL" to nie tylko analiza ówczesnej kinematografii. To przede wszystkim opowieść o ludziach filmowego świata, o reżyserach, aktorach, o środowisku twórców oraz o relacjach między filmem a ówczesną rzeczywistością. Choć minęło zaledwie ćwierć wieku, ten świat wydaje się odległy jak zamierzchłe epoki.
