Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Dla potomności. Z okresu zarania naszej...
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Przy cichym blasku świec, w dusznej atmosferze podziemi kapucyńskiego kościoła albo kościoła Wszystkich Świętych, składano przysięgę, która na długo pozostawała w pamięci. Przysięga na krzyż, który według legendy ucałował Eligiusz Niewiadomski przed swoją śmiercią, łączyła tych, którzy decydowali się na krwawy zamach stanu w Polsce. Ich działania miały przerażające i groźne konotacje. Historia jednak przewrotnie dopisała swoją puentę, gdy trwały końcowe procesy, a w Warszawie rzeczywiście miał miejsce zamach stanu.Tomasz Plaskota z naszahistoria.pl przywołuje obraz przywódcy Pogotowia Patriotów Polskich, widzianego przez ówczesną klasę polityczną jako niezrównoważonego człowieka. W jego wspomnieniach, choć pisanych z perspektywy osoby postawionej przed sądem i walczącej o wolność, kryją się dowody, że nie musiało tak być. Pękosławski, z odwagą, zrywał maski z twarzy polskiej sceny politycznej, ukazując ich absurdalne oblicza i teatralność rządu tamtych czasów. Nietrudno zrozumieć, dlaczego politycy ze wszystkich stron sceny politycznej musieli go zdyskredytować. Ważne jest jednak, aby pamiętać, że powszechne poglądy nie zawsze świadczą o prawdzie.Z kolei wydawca dodaje, że wadliwość aparatu państwowego nie jest jedynie wynikiem pracy urzędników, lecz także wynika z procedur administracyjnych i sądowych oraz skłonności do etatyzmu. W rozmowie z ministrem Szeptyckim padło pytanie o zamiary organizacji dotyczące zamachu stanu. Odpowiedź była zaskakująca: w razie konieczności i zgody rządu, wszyscy ministrowie mieliby być aresztowani na 10 dni. Ministra Szeptyckiego oburzyła taka sugestia, jednak odpowiedź brzmiała jasno – aresztowanie nastąpiłoby za jego zgodą, gdyby sam na to przystał…
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Przy cichym blasku świec, w dusznej atmosferze podziemi kapucyńskiego kościoła albo kościoła Wszystkich Świętych, składano przysięgę, która na długo pozostawała w pamięci. Przysięga na krzyż, który według legendy ucałował Eligiusz Niewiadomski przed swoją śmiercią, łączyła tych, którzy decydowali się na krwawy zamach stanu w Polsce. Ich działania miały przerażające i groźne konotacje. Historia jednak przewrotnie dopisała swoją puentę, gdy trwały końcowe procesy, a w Warszawie rzeczywiście miał miejsce zamach stanu.Tomasz Plaskota z naszahistoria.pl przywołuje obraz przywódcy Pogotowia Patriotów Polskich, widzianego przez ówczesną klasę polityczną jako niezrównoważonego człowieka. W jego wspomnieniach, choć pisanych z perspektywy osoby postawionej przed sądem i walczącej o wolność, kryją się dowody, że nie musiało tak być. Pękosławski, z odwagą, zrywał maski z twarzy polskiej sceny politycznej, ukazując ich absurdalne oblicza i teatralność rządu tamtych czasów. Nietrudno zrozumieć, dlaczego politycy ze wszystkich stron sceny politycznej musieli go zdyskredytować. Ważne jest jednak, aby pamiętać, że powszechne poglądy nie zawsze świadczą o prawdzie.Z kolei wydawca dodaje, że wadliwość aparatu państwowego nie jest jedynie wynikiem pracy urzędników, lecz także wynika z procedur administracyjnych i sądowych oraz skłonności do etatyzmu. W rozmowie z ministrem Szeptyckim padło pytanie o zamiary organizacji dotyczące zamachu stanu. Odpowiedź była zaskakująca: w razie konieczności i zgody rządu, wszyscy ministrowie mieliby być aresztowani na 10 dni. Ministra Szeptyckiego oburzyła taka sugestia, jednak odpowiedź brzmiała jasno – aresztowanie nastąpiłoby za jego zgodą, gdyby sam na to przystał…
