Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Cafe Museum
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Bycie zarówno Grekiem, jak i Chińczykiem, nie stanowi dla mnie problemu. Mimo że mój ojczysty język to polski, czerpię ogromną radość z otaczania się różnorodnymi językami. Uwielbiam widok świątyń różnych wyznań zebranych w jednym miejscu, a jeszcze większe zadowolenie sprawia mi, gdy wszystkie są dostępne i otwarte dla każdego. Od najmłodszych lat, przekraczanie granic było moją ulubioną aktywnością, a sama ich obecność często wydawała mi się czymś irytującym. Kiedy dorosłem i mogłem samodzielnie wybierać miejsce swojego pobytu, korzystałem z każdej okazji do podróżowania – czasami bez wyraźnego celu, aby jedynie czerpać z różnorodności kulinarnych, odkrywać nowe języki, kosztować różnych alkoholi czy podziwiać nowe krajobrazy. Każda z tych podróży była jak spojrzenie w nowe lustro, przez co można dostrzec własne, prawdziwe odbicie, ponieważ stałe klisze mają tendencję do zniekształcania rzeczywistości. – Robert MakłowiczPodczas lektury książki „Café Museum” towarzyszyło mi ciągłe uczucie głodu – zarówno fizycznego, wywołanego detalicznymi opisami potraw, jak i głodu wiedzy o świecie, który Makłowicz maluje słowami. Przy każdym opisie chciałem natychmiast spróbować opisywanych dań, skosztować wymienionych trunków, a jeszcze bardziej – podążyć śladami Makłowicza i przenieść się do miejsc, które choć wymienione tylko na kartach książki, przemawiają do wyobraźni podróżnika. Książka ta, choć nie jest ani kucharską, ani typowym przewodnikiem, stanowi pasjonującą podróż przez narody, społeczeństwa i ich kultury. „Café Museum” to nie tyle opowieść o marzeniach i głodach, lecz odkrywanie tajemniczego świata Mitteleuropy, której kulturowa złożoność jest nieporównywalna do żadnej wymyślonej krainy, i z której pochodzimy my, Środkowoeuropejczycy. Prawdziwi mieszkańcy tego regionu nie są bowiem tylko Polakami, Słowakami czy Austriakami, lecz Środkowoeuropejczykami, tak jak Robert Makłowicz. – Krzysztof VargaSybarystyczna wędrówka Makłowicza po świecie marzeń to opowieść o nostalgii za miejscami utraconymi i niepoznanymi. Ten świat pełen wspomnień innych ludzi, jest jedynie mitycznym echem. Makłowicz podróżuje przez granice, wciąż badając tę samą c.k. Europę, poszukując jej legendarnej jedności, mimo radości z różnorodności, jaką oferują wielonarodowe wspólnoty. Jego podróż, wijąc się przez różnorodne kultury, wiodąc ku nowym znajomościom i degustacji nieznanych potraw i trunków, ostatecznie prowadzi do odnalezienia swego nowego, rzeczywistego raju – Dalmacji. – Piotr Bikont
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Bycie zarówno Grekiem, jak i Chińczykiem, nie stanowi dla mnie problemu. Mimo że mój ojczysty język to polski, czerpię ogromną radość z otaczania się różnorodnymi językami. Uwielbiam widok świątyń różnych wyznań zebranych w jednym miejscu, a jeszcze większe zadowolenie sprawia mi, gdy wszystkie są dostępne i otwarte dla każdego. Od najmłodszych lat, przekraczanie granic było moją ulubioną aktywnością, a sama ich obecność często wydawała mi się czymś irytującym. Kiedy dorosłem i mogłem samodzielnie wybierać miejsce swojego pobytu, korzystałem z każdej okazji do podróżowania – czasami bez wyraźnego celu, aby jedynie czerpać z różnorodności kulinarnych, odkrywać nowe języki, kosztować różnych alkoholi czy podziwiać nowe krajobrazy. Każda z tych podróży była jak spojrzenie w nowe lustro, przez co można dostrzec własne, prawdziwe odbicie, ponieważ stałe klisze mają tendencję do zniekształcania rzeczywistości. – Robert MakłowiczPodczas lektury książki „Café Museum” towarzyszyło mi ciągłe uczucie głodu – zarówno fizycznego, wywołanego detalicznymi opisami potraw, jak i głodu wiedzy o świecie, który Makłowicz maluje słowami. Przy każdym opisie chciałem natychmiast spróbować opisywanych dań, skosztować wymienionych trunków, a jeszcze bardziej – podążyć śladami Makłowicza i przenieść się do miejsc, które choć wymienione tylko na kartach książki, przemawiają do wyobraźni podróżnika. Książka ta, choć nie jest ani kucharską, ani typowym przewodnikiem, stanowi pasjonującą podróż przez narody, społeczeństwa i ich kultury. „Café Museum” to nie tyle opowieść o marzeniach i głodach, lecz odkrywanie tajemniczego świata Mitteleuropy, której kulturowa złożoność jest nieporównywalna do żadnej wymyślonej krainy, i z której pochodzimy my, Środkowoeuropejczycy. Prawdziwi mieszkańcy tego regionu nie są bowiem tylko Polakami, Słowakami czy Austriakami, lecz Środkowoeuropejczykami, tak jak Robert Makłowicz. – Krzysztof VargaSybarystyczna wędrówka Makłowicza po świecie marzeń to opowieść o nostalgii za miejscami utraconymi i niepoznanymi. Ten świat pełen wspomnień innych ludzi, jest jedynie mitycznym echem. Makłowicz podróżuje przez granice, wciąż badając tę samą c.k. Europę, poszukując jej legendarnej jedności, mimo radości z różnorodności, jaką oferują wielonarodowe wspólnoty. Jego podróż, wijąc się przez różnorodne kultury, wiodąc ku nowym znajomościom i degustacji nieznanych potraw i trunków, ostatecznie prowadzi do odnalezienia swego nowego, rzeczywistego raju – Dalmacji. – Piotr Bikont
