Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Utwory zebrane
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Pierwszy tom „Utworów zebranych” autorstwa Antoniego Pieńkowskiego zawiera zbiór jego prac, znanego z wcześniejszych publikacji jak „Dookoła pajaca”, „Aniołek”, „Polska żegna papieża”, „Ewa”, „Prosto do raju” oraz „Wujek z Ameryki”. Jego literatura wyróżnia się ciepłem oraz humorem z subtelnymi elementami karykatury, które ukazują zarówno rzeczywistość współczesną, jak i czasy PRL-u. Według Jarosława Górskiego w „Magazynie Literackim Książki”, jeden z tomów jest głęboko osobistą i sentymentalną podróżą autora do lat dzieciństwa, obfitując w refleksje o smaku świeżego chleba z masłem, pierwszych zarobkach oraz młodzieńczych zauroczeniach. Urok tych historii został doceniony także w recenzjach opublikowanych w „Nowych Książkach” oraz dzienniku „Metro”.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Pierwszy tom „Utworów zebranych” autorstwa Antoniego Pieńkowskiego zawiera zbiór jego prac, znanego z wcześniejszych publikacji jak „Dookoła pajaca”, „Aniołek”, „Polska żegna papieża”, „Ewa”, „Prosto do raju” oraz „Wujek z Ameryki”. Jego literatura wyróżnia się ciepłem oraz humorem z subtelnymi elementami karykatury, które ukazują zarówno rzeczywistość współczesną, jak i czasy PRL-u. Według Jarosława Górskiego w „Magazynie Literackim Książki”, jeden z tomów jest głęboko osobistą i sentymentalną podróżą autora do lat dzieciństwa, obfitując w refleksje o smaku świeżego chleba z masłem, pierwszych zarobkach oraz młodzieńczych zauroczeniach. Urok tych historii został doceniony także w recenzjach opublikowanych w „Nowych Książkach” oraz dzienniku „Metro”.
