Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Trójkąt czworoboczny
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Apolonia Ptak to artystka łącząca w sobie talenty poetki, reportażystki oraz malarki. Wszystkie te aspekty jej twórczości znajdziemy w najnowszej książce zatytułowanej "Trójkąt czworoboczny". W swoich opowiadaniach stara się uchwycić i zachować wspomnienia z życia napotkanych osób, zbierając rozproszone kawałki codzienności. Wprowadza czytelnika w intymny świat swoich bohaterów, opisując ich losy z delikatnością, jakby wkraczała w ich życie na chwilę, by potem się dyskretnie wycofać. Autorka we wstępie podkreśla, że jej dzieło to jedynie zarys kilku ludzkich historii, jedynie muśniętych jej piórem. Przyznaje, że każda osoba zasługuje na pełniejszą opowieść, choćby nie zawsze zgodną z rzeczywistością, i dlatego z rozwagą dobiera obrazy i słowa z bezpośrednich spotkań. Zastanawia się jednak, czy uchwycenie jedynie ulotnego śladu czyjejś egzystencji jest wystarczające. Może ten chwilowy błysk pamięci to wszystko, co możemy ocalić?
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Apolonia Ptak to artystka łącząca w sobie talenty poetki, reportażystki oraz malarki. Wszystkie te aspekty jej twórczości znajdziemy w najnowszej książce zatytułowanej "Trójkąt czworoboczny". W swoich opowiadaniach stara się uchwycić i zachować wspomnienia z życia napotkanych osób, zbierając rozproszone kawałki codzienności. Wprowadza czytelnika w intymny świat swoich bohaterów, opisując ich losy z delikatnością, jakby wkraczała w ich życie na chwilę, by potem się dyskretnie wycofać. Autorka we wstępie podkreśla, że jej dzieło to jedynie zarys kilku ludzkich historii, jedynie muśniętych jej piórem. Przyznaje, że każda osoba zasługuje na pełniejszą opowieść, choćby nie zawsze zgodną z rzeczywistością, i dlatego z rozwagą dobiera obrazy i słowa z bezpośrednich spotkań. Zastanawia się jednak, czy uchwycenie jedynie ulotnego śladu czyjejś egzystencji jest wystarczające. Może ten chwilowy błysk pamięci to wszystko, co możemy ocalić?
