Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Tłomackie 13
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Przez dwie dekady moje życie było nierozerwalnie związane z Tłomackiem 13. To właśnie tam, w sercu Żydowskiego Związku Literatów i Dziennikarzy, doświadczyłem zarówno momentów wielkiej radości, jak i chwil gorzkiego rozczarowania. Choć zdarzało się, że budynek ten budził we mnie złość, dziś skupiam się na czymś innym — na przywróceniu wspomnień o ludziach, którzy niegdyś tam przebywali.Pisanie o tych wspomnieniach wymaga intensywnej uwagi i ogromnej koncentracji. Trzeba z głębi pamięci wydobyć postaci i środowisko, w którym one się obracały, a także wsłuchać się w ich echa z przeszłości. Czasami, podczas tego procesu, czuję dreszcz przebiegający po plecach — jakby myśli same się rwały i zanikały. Nie ma już tych ludzi, budynków, ulic. Spoglądam w przeszłość przez rozdarte szwy mojej duszy, próbując dostrzec cokolwiek, co mogłoby stać się opowieścią, którą chciałbym się podzielić.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Przez dwie dekady moje życie było nierozerwalnie związane z Tłomackiem 13. To właśnie tam, w sercu Żydowskiego Związku Literatów i Dziennikarzy, doświadczyłem zarówno momentów wielkiej radości, jak i chwil gorzkiego rozczarowania. Choć zdarzało się, że budynek ten budził we mnie złość, dziś skupiam się na czymś innym — na przywróceniu wspomnień o ludziach, którzy niegdyś tam przebywali.Pisanie o tych wspomnieniach wymaga intensywnej uwagi i ogromnej koncentracji. Trzeba z głębi pamięci wydobyć postaci i środowisko, w którym one się obracały, a także wsłuchać się w ich echa z przeszłości. Czasami, podczas tego procesu, czuję dreszcz przebiegający po plecach — jakby myśli same się rwały i zanikały. Nie ma już tych ludzi, budynków, ulic. Spoglądam w przeszłość przez rozdarte szwy mojej duszy, próbując dostrzec cokolwiek, co mogłoby stać się opowieścią, którą chciałbym się podzielić.
