Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Oddział D
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Praca na nocną zmianę to coś więcej niż tylko zawodowy obowiązek — to prawdziwe wyzwanie. Amy zawsze unikała nocnych dyżurów na Oddziale D, gdzie nieprzerwanie funkcjonuje całodobowa opieka psychiatryczna. Miała ku temu bardzo konkretne powody, których nigdy nie chciała ujawnić. W miarę jak mijały godziny, Amy zaczęła zauważać, że za murami tego miejsca dzieje się coś niepokojącego. Gdy zarówno pacjenci, jak i członkowie personelu zaczynają znikać jakby rozpłynęli się w powietrzu, staje się oczywiste, że cała jednostka stoi w obliczu śmiertelnego zagrożenia. Dla Amy Oddział D od zawsze był miejscem z jej najgorszych koszmarów, a teraz groził jej możliwością utknięcia tam na zawsze — bez wyjścia. W skrócie, Amy od dłuższego czasu bała się podejmować dyżury nocne w tej części szpitala. Miała swoje powody, by unikać tej zmiany, o których nigdy nie chciała mówić.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Praca na nocną zmianę to coś więcej niż tylko zawodowy obowiązek — to prawdziwe wyzwanie. Amy zawsze unikała nocnych dyżurów na Oddziale D, gdzie nieprzerwanie funkcjonuje całodobowa opieka psychiatryczna. Miała ku temu bardzo konkretne powody, których nigdy nie chciała ujawnić. W miarę jak mijały godziny, Amy zaczęła zauważać, że za murami tego miejsca dzieje się coś niepokojącego. Gdy zarówno pacjenci, jak i członkowie personelu zaczynają znikać jakby rozpłynęli się w powietrzu, staje się oczywiste, że cała jednostka stoi w obliczu śmiertelnego zagrożenia. Dla Amy Oddział D od zawsze był miejscem z jej najgorszych koszmarów, a teraz groził jej możliwością utknięcia tam na zawsze — bez wyjścia. W skrócie, Amy od dłuższego czasu bała się podejmować dyżury nocne w tej części szpitala. Miała swoje powody, by unikać tej zmiany, o których nigdy nie chciała mówić.
