Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Oblicza Afryki Dwadzie��cia cztery lata w��r��d swoich
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Tęsknota za Afryką jest jak nieustanne wspomnienie piękna tego kontynentu. Moje serce wciąż wędruje do malowniczych krajobrazów i wulkanów Virunga, gdzie świty wypełniała muzyka śpiewu ptaków, a wieczory rozbrzmiewały dźwiękami owadów i dzwoneczków z brzegu Rutshuru w Nyahanga. Pamiętam pola pełne sorgo i kukurydzy, grządki z patatami i maniokiem, a także kojący szum eukaliptusowych lasów. Wciąż słyszę echo zabaw beztroskich dzieci, które mimo niedostatków zawsze były pełne radości. W szczególności wspominam wiernych z parafii Rutshuru i Rugari, gdzie przez ponad dwie dekady pełniłem posługę kapłańską jako misjonarz pallotyn, począwszy od 1981 roku. Życie tam, u stóp wulkanów, w regionie Wielkich Jezior, było jak podróż do jednego z najciekawszych miejsc na świecie. Jezioro Kivu urzeka swoim ogromem, a Park Narodowy Virunga zachwyca dziką przyrodą, zwłaszcza gorylami górskimi, które można spotkać tylko tutaj, na styku trzech państw – Konga, Rwandy i Ugandy. Gdy myślami wracam do przeżytych tam chwil, widzę przed oczami mieszkańców, którzy w trudnych warunkach potrafili wydobywać życie z ziemi, hodować zwierzęta i radzić sobie mimo otaczających ich niebezpieczeństw, takich jak wojna i bieda. Moje schronienie stało na skraju Parku Virunga, na wysokości 1700 metrów nad poziomem morza, w parafii Rugari, u podnóża wulkanu Mikeno. Książka, którą mam przyjemność przedstawić, jest kroniką mojego życia w Afryce. Dedykowana jest wszystkim, którzy swoją pracą i wsparciem przyczynili się do powstawania i rozwoju misji na tym kontynencie i na całym świecie. Wy, anonimowi darczyńcy, których ciche modlitwy i nawet najmniejsze datki były nieocenione dla naszej działalności – Wam składam serdeczne podziękowania. Bez Waszej pomocy misjonarze nie mogliby zrealizować żadnego przedsięwzięcia. Bóg zapłać.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Tęsknota za Afryką jest jak nieustanne wspomnienie piękna tego kontynentu. Moje serce wciąż wędruje do malowniczych krajobrazów i wulkanów Virunga, gdzie świty wypełniała muzyka śpiewu ptaków, a wieczory rozbrzmiewały dźwiękami owadów i dzwoneczków z brzegu Rutshuru w Nyahanga. Pamiętam pola pełne sorgo i kukurydzy, grządki z patatami i maniokiem, a także kojący szum eukaliptusowych lasów. Wciąż słyszę echo zabaw beztroskich dzieci, które mimo niedostatków zawsze były pełne radości. W szczególności wspominam wiernych z parafii Rutshuru i Rugari, gdzie przez ponad dwie dekady pełniłem posługę kapłańską jako misjonarz pallotyn, począwszy od 1981 roku. Życie tam, u stóp wulkanów, w regionie Wielkich Jezior, było jak podróż do jednego z najciekawszych miejsc na świecie. Jezioro Kivu urzeka swoim ogromem, a Park Narodowy Virunga zachwyca dziką przyrodą, zwłaszcza gorylami górskimi, które można spotkać tylko tutaj, na styku trzech państw – Konga, Rwandy i Ugandy. Gdy myślami wracam do przeżytych tam chwil, widzę przed oczami mieszkańców, którzy w trudnych warunkach potrafili wydobywać życie z ziemi, hodować zwierzęta i radzić sobie mimo otaczających ich niebezpieczeństw, takich jak wojna i bieda. Moje schronienie stało na skraju Parku Virunga, na wysokości 1700 metrów nad poziomem morza, w parafii Rugari, u podnóża wulkanu Mikeno. Książka, którą mam przyjemność przedstawić, jest kroniką mojego życia w Afryce. Dedykowana jest wszystkim, którzy swoją pracą i wsparciem przyczynili się do powstawania i rozwoju misji na tym kontynencie i na całym świecie. Wy, anonimowi darczyńcy, których ciche modlitwy i nawet najmniejsze datki były nieocenione dla naszej działalności – Wam składam serdeczne podziękowania. Bez Waszej pomocy misjonarze nie mogliby zrealizować żadnego przedsięwzięcia. Bóg zapłać.
