Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Notatnik - Konstanty Ildefons Gałczyński
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Unikalna książka zawierająca osobiste zapiski Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Notatki te powstały w drugiej połowie 1941 roku, kiedy to Gałczyński, będący jeńcem w nazistowskim stalagu Altengrabow koło Magdeburga, nosił numer 5700. To jedyny tego typu dokument w twórczości poety, będący głęboko poruszającym zapisem jego doświadczeń, który nie szczędzi czytelnikowi tragizmu i szczerości. Widzimy Gałczyńskiego jako robotnika przymusowego, któremu przyszło wozić nawóz i kopać ziemniaki. Obozowe władze próbują na wiele sposobów podważyć jego ducha i go złamać. Zaskakująco, nawet dla samego Gałczyńskiego, staje się głosem tych jeszcze bardziej bezbronnych, dając wyraz ich cierpieniom w sposób odważny i przejrzysty. Za tę postawę trafia po raz pierwszy do karnej kompanii. Pomimo ekstremalnych warunków, nie porzuca swojej poetyckiej tożsamości, pozostaje wielkim lirykiem. Pocieszenie znajduje w wspomnieniach oraz wciąż żywym marzeniu o powrocie do ukochanego świata – świata muzyki, literatury, do ciepła rodzinnego domu, do bliskich mu osób, takich jak ukochana kobieta, dziecko, matka, oraz do odległego kraju codziennego szczęścia.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Unikalna książka zawierająca osobiste zapiski Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Notatki te powstały w drugiej połowie 1941 roku, kiedy to Gałczyński, będący jeńcem w nazistowskim stalagu Altengrabow koło Magdeburga, nosił numer 5700. To jedyny tego typu dokument w twórczości poety, będący głęboko poruszającym zapisem jego doświadczeń, który nie szczędzi czytelnikowi tragizmu i szczerości. Widzimy Gałczyńskiego jako robotnika przymusowego, któremu przyszło wozić nawóz i kopać ziemniaki. Obozowe władze próbują na wiele sposobów podważyć jego ducha i go złamać. Zaskakująco, nawet dla samego Gałczyńskiego, staje się głosem tych jeszcze bardziej bezbronnych, dając wyraz ich cierpieniom w sposób odważny i przejrzysty. Za tę postawę trafia po raz pierwszy do karnej kompanii. Pomimo ekstremalnych warunków, nie porzuca swojej poetyckiej tożsamości, pozostaje wielkim lirykiem. Pocieszenie znajduje w wspomnieniach oraz wciąż żywym marzeniu o powrocie do ukochanego świata – świata muzyki, literatury, do ciepła rodzinnego domu, do bliskich mu osób, takich jak ukochana kobieta, dziecko, matka, oraz do odległego kraju codziennego szczęścia.
