Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Narzeczona kłamcy. Duże Litery
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Sądziłam, że odnalazłam bratnią duszę, choć wcale tego nie planowałam. Jako samotna matka z bagażem doświadczeń, marzyłam raczej o spokoju niż o emocjonujących uniesieniach. Jednak Bernard wniósł w moje życie właśnie te emocje. Był wszystkim, czego można było pragnąć — pełen empatii, troskliwy, oddany. Miał dobrą pracę, wspaniałą siostrę i wizję wspólnej przyszłości. Co ważniejsze, naprawdę pokochał mojego syna. Wizja nowego życia z Bernardem jawiła się jak bajka, ale z czasem zaczęły pojawiać się wątpliwości. Pierwszy niepokój wzbudziło we mnie jego niechętne podejście do zaproszenia mnie do swojego mieszkania. Moje obawy zamieniły się w przerażenie, gdy zniknął na dwa dni, a powrócił brutalnie pobity. Stało się jasne, że Bernard skrywał ciemne sekrety, które mogły zagrażać nie tylko mnie, ale także mojemu dziecku. Miałam przecież spokojne życie, a teraz musiałam stawić czoła niebezpieczeństwom. My, kobiety, często nie chcemy zauważać oczywistych sygnałów ostrzegawczych. Wydawało mi się, że nigdy nie zaufam podejrzanej osobie. Byłam pewna, że potrafię rozpoznać zagrożenie. Zapraszam do poznania mojej historii. Być może pomoże Ci uniknąć podobnych pułapek lub ostrzec przed nimi bliskie Ci kobiety.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Sądziłam, że odnalazłam bratnią duszę, choć wcale tego nie planowałam. Jako samotna matka z bagażem doświadczeń, marzyłam raczej o spokoju niż o emocjonujących uniesieniach. Jednak Bernard wniósł w moje życie właśnie te emocje. Był wszystkim, czego można było pragnąć — pełen empatii, troskliwy, oddany. Miał dobrą pracę, wspaniałą siostrę i wizję wspólnej przyszłości. Co ważniejsze, naprawdę pokochał mojego syna. Wizja nowego życia z Bernardem jawiła się jak bajka, ale z czasem zaczęły pojawiać się wątpliwości. Pierwszy niepokój wzbudziło we mnie jego niechętne podejście do zaproszenia mnie do swojego mieszkania. Moje obawy zamieniły się w przerażenie, gdy zniknął na dwa dni, a powrócił brutalnie pobity. Stało się jasne, że Bernard skrywał ciemne sekrety, które mogły zagrażać nie tylko mnie, ale także mojemu dziecku. Miałam przecież spokojne życie, a teraz musiałam stawić czoła niebezpieczeństwom. My, kobiety, często nie chcemy zauważać oczywistych sygnałów ostrzegawczych. Wydawało mi się, że nigdy nie zaufam podejrzanej osobie. Byłam pewna, że potrafię rozpoznać zagrożenie. Zapraszam do poznania mojej historii. Być może pomoże Ci uniknąć podobnych pułapek lub ostrzec przed nimi bliskie Ci kobiety.
