Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Lis już wtedy był myśliwym
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Herta Müller w swojej powieści czerpie inspirację ze słów Wieniczki z książki "Moskwa – Pietuszki" Wieniedikta Jerofiejewa: "To nic, to nic, powiedziałem sobie, nic nic", które służą bohaterom jako zaklęcie w obliczu dezorientacji i zawirowań. W podobny sposób postacie w jej powieści uciekają się do tajemniczych formułek, pod którymi skrywają się głęboko zakorzenione uczucia strachu, gniewu i wściekłości. Powieść otwiera poetycka narracja opisująca szare, nieprzyjazne miasto oraz jego zmęczonych mieszkańców, uwikłanych w rzeczywistość, która zdaje się wymykać spod ich kontroli, na tle nieprzychylnej przyrody. Przeplatają się z tym wspomnienia z dzieciństwa, z których stopniowo wyłania się klaustrofobiczny obraz społeczeństwa wyniszczonego przez reżim terroru. Intensywność tej prozy wynika nie z akcji, lecz z nasycenia emocjonalnymi i niepokojącymi obrazami. W takiej scenerii przewijają się pragnienia ucieczki i lęk przed nią, potrzeba miłości, która przeradza się w seks jako chwilowe ukojenie samotności, gdzie to intymne doświadczenie staje się narzędziem władzy i represji wobec kobiet; lojalność zaś nieuchronnie grozi przemianą w zdradę. Zakończenie dyktatury przynosi mieszane uczucia – ulgę, żałobę po utraconych, powolne zanikanie strachu – jednak oprawcy pozostają nietykalni, a idea gruntownego rozliczenia z przeszłością okazuje się nierealna.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Herta Müller w swojej powieści czerpie inspirację ze słów Wieniczki z książki "Moskwa – Pietuszki" Wieniedikta Jerofiejewa: "To nic, to nic, powiedziałem sobie, nic nic", które służą bohaterom jako zaklęcie w obliczu dezorientacji i zawirowań. W podobny sposób postacie w jej powieści uciekają się do tajemniczych formułek, pod którymi skrywają się głęboko zakorzenione uczucia strachu, gniewu i wściekłości. Powieść otwiera poetycka narracja opisująca szare, nieprzyjazne miasto oraz jego zmęczonych mieszkańców, uwikłanych w rzeczywistość, która zdaje się wymykać spod ich kontroli, na tle nieprzychylnej przyrody. Przeplatają się z tym wspomnienia z dzieciństwa, z których stopniowo wyłania się klaustrofobiczny obraz społeczeństwa wyniszczonego przez reżim terroru. Intensywność tej prozy wynika nie z akcji, lecz z nasycenia emocjonalnymi i niepokojącymi obrazami. W takiej scenerii przewijają się pragnienia ucieczki i lęk przed nią, potrzeba miłości, która przeradza się w seks jako chwilowe ukojenie samotności, gdzie to intymne doświadczenie staje się narzędziem władzy i represji wobec kobiet; lojalność zaś nieuchronnie grozi przemianą w zdradę. Zakończenie dyktatury przynosi mieszane uczucia – ulgę, żałobę po utraconych, powolne zanikanie strachu – jednak oprawcy pozostają nietykalni, a idea gruntownego rozliczenia z przeszłością okazuje się nierealna.
