Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Ta niezwykle poruszająca powieść eksploruje temat poszukiwania własnych korzeni oraz demaskuje ukryte rodzinne sekrety, kłamstwa i krzywdy. Przenosi nas w świat, gdzie rozstania nie są wszechobecne, lecz pojawia się również miłość i nadzieja na lepsze jutro.Grania Ryan, młoda rzeźbiarka, która przeżywa załamanie po stracie dziecka i odsuwa się od marzenia o macierzyństwie, postanawia wrócić do Irlandii, zostawiając za sobą Nowy Jork i swojego partnera, Matta. Po dekadzie wraca do rodzinnego domu nad malowniczą, lecz surową zatoką Dunworley. Podczas jednego z samotnych spacerów nad brzegiem morza, spotyka tajemniczą dziewczynkę, Aurorę Lisle, stojącą na klifie w nocnej koszuli. Aurora wydaje się nieruchoma i nieświadoma niebezpieczeństwa, które ją otacza, co przykuwa uwagę Granii.Między Granią a ośmioletnią Aurorą, osieroconą przez matkę, zaczyna się nawiązywać silna więź. Ojciec Aurory z zaufaniem powierza jej opiekę nad córką, co niepokoi Kathleen, matkę Granii. Przestrzega ona córkę przed zbliżeniem się do rodziny Lisle'ów. Grania zaczyna odkrywać długo skrywane tajemnice dzięki starym listom i opowieściom matki. Poprzez te odkrycia poznaje historię swojej rodziny oraz związki jej matki, babki i prababki z rodziną Lisle'ów, które łączą lata miłości i tragedii. Jednak to młoda, nieprzeciętnie bystra i pełna życia Aurora, ma zdjąć klątwę ciążącą nad przyszłością obu rodzin.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Ta niezwykle poruszająca powieść eksploruje temat poszukiwania własnych korzeni oraz demaskuje ukryte rodzinne sekrety, kłamstwa i krzywdy. Przenosi nas w świat, gdzie rozstania nie są wszechobecne, lecz pojawia się również miłość i nadzieja na lepsze jutro.Grania Ryan, młoda rzeźbiarka, która przeżywa załamanie po stracie dziecka i odsuwa się od marzenia o macierzyństwie, postanawia wrócić do Irlandii, zostawiając za sobą Nowy Jork i swojego partnera, Matta. Po dekadzie wraca do rodzinnego domu nad malowniczą, lecz surową zatoką Dunworley. Podczas jednego z samotnych spacerów nad brzegiem morza, spotyka tajemniczą dziewczynkę, Aurorę Lisle, stojącą na klifie w nocnej koszuli. Aurora wydaje się nieruchoma i nieświadoma niebezpieczeństwa, które ją otacza, co przykuwa uwagę Granii.Między Granią a ośmioletnią Aurorą, osieroconą przez matkę, zaczyna się nawiązywać silna więź. Ojciec Aurory z zaufaniem powierza jej opiekę nad córką, co niepokoi Kathleen, matkę Granii. Przestrzega ona córkę przed zbliżeniem się do rodziny Lisle'ów. Grania zaczyna odkrywać długo skrywane tajemnice dzięki starym listom i opowieściom matki. Poprzez te odkrycia poznaje historię swojej rodziny oraz związki jej matki, babki i prababki z rodziną Lisle'ów, które łączą lata miłości i tragedii. Jednak to młoda, nieprzeciętnie bystra i pełna życia Aurora, ma zdjąć klątwę ciążącą nad przyszłością obu rodzin.
Szczegóły
Wydania
Opinie
Książki autora
Podobne
Dla Ciebie
Książki z kategorii
Dostawa i płatność
Szczegóły
Dane producenta:
Inne wydania książki: Dziewczyna na klifie
46.14 zł
nowa
-
46.14 zł
nowa
-
26.84 zł
jak nowa
39.44 zł
jak nowa
-
39.44 zł
jak nowa
52.23 zł
jak nowa
-
52.23 zł
jak nowa
Inne książki: Lucinda Riley
Podobne produkty
Może Ci się spodobać
Inne książki z tej samej kategorii
Napisz opinię o książce i wygraj nagrodę!
W każdym miesiącu wybieramy najlepsze opinie i nagradzamy recenzentów.
Dowiedz się więcejWartość nagród w tym miesiącu
880 zł
Szczerze mówiąc, na początku wybór autorki, by stosować zawsze ten sam schemat narracji (mieszanie przeszłości z teraźniejszością, wątki rodzinne, podobieństwa do krewnych z przeszłości, nieznanych krewnych i tak dalej) nie był dla mnie zbytno ekscytujący, gdyż w ten sposób historia jest bardzo przewidywalna. Jednak zdolność Lucindy Riley do urealniania postaci oraz ich emocji, równocześnie angażując czytelnika do stania się nieobojętną wobec ich losów, zmieniła moje nastawienie. Pod koniec rzeczywiście trudno było pożegnać się z bohaterami „Dziewczyny na klifie, zarówno z przeszłości, jak i z teraźniejszości. Do tego bardzo miło było obserwować ich rozwój i zmiany w miarę trwania fabuły.
Aurora jest zdecydowanie moją ulubioną postacią, małą dziewczynką, która wydaje się być niemalże ulotna i z innego świata, bardzo wyjątkową duszą, która zbyt wcześnie poznała ból, ale pomimo tego żyje z wielką radością i zawsze jest bardzo bezpośrednia w przekazywaniu innym swoich myśli.
Sceneria i jej opisy, podobnie jak w innych powieściach autorki, są lukrem, który czyni powieść jeszcze piękniejszą i przyjemniejszą w odbiorze, którą mimo posiadania ponad 500 stron pożera się w mgnieniu oka.
To, co bardzo mi się podobało, to fakt, że Aurora właściwie jest swego rodzaju przewodnikiem i co jakiś czas interweniuje między rozdziałami, by podzielić się swoimi przemyśleniami i wyjaśnić czytelnikowi, co dokładnie się wydarzyło. Ta niezwykła dziewczyna raz po raz zadziwiała mnie swoją inteligentną i silną naturą, robiła i mówiła rzeczy, za które można było ją tylko uwielbiać i podziwiać. Byłam więc wielką fanką małej Aurory.
Lucinda Riley po raz kolejny napisała powieść w sposób niezwykle wciągający, przede wszystkim dzięki ilości pytań, jakie nasuwają się podczas czytania „Dziewczyny na klifie”. Ekscytujące jest stopniowe poznawanie wszystkich rodzinnych tajemnic i wydarzeń z przeszłości, zarówno ze strony rodziny Aurory, jak i Granii. Niektóre tragiczne wydarzenia potrafiły również głęboko poruszyć mnie jako czytelnika. „Dziewczyna na klifie” to książka, która oferuje wspaniałą rozrywkę i dużą dawkę uczuć. Z przyjemnością polecam.
„Dziewczyna na klifie” Lucindy Riley wzięła mnie kompletnie z zaskoczenia. Wróciłam z rowerowej wyprawy, zobaczyłam tę okładkę i po prostu nie umiałam jej odłożyć z powrotem na półkę. To był ten impuls, po którym zwykle nie spodziewa się niczego szczególnego, a potem okazuje się, że właśnie tak zaczynają się najlepsze czytelnicze spotkania. Nie planowałam tej lektury, a skończyło się na tym, że przepadłam na długie godziny.
Ta książka ma w sobie coś, co działa od pierwszych stron, choć nie jest to żadne spektakularne wejście. Raczej powolne, pewne budowanie atmosfery, która coraz mocniej wciąga. Grania wraca do Irlandii po bolesnym doświadczeniu i od razu czuć, że to nie będzie historia o prostym „nowym początku”. Tu wszystko jest bardziej splątane, bardziej bolesne, bardziej prawdziwe. Surowe irlandzkie krajobrazy tylko to podbijają, bo ten wiatr, klify i chłód naprawdę pasują do emocji, które noszą bohaterowie.
Lucinda Riley świetnie pokazuje więzi między ludźmi. Nie takie ładne, uporządkowane, książkowe, tylko poplątane, czasem toksyczne, czasem pełne czułości, a czasem zwyczajnie trudne. Dwie rodziny, cztery pokolenia kobiet, stare listy, milczenie, żal i rzeczy, których nie da się cofnąć. To wszystko brzmi ciężko i rzeczywiście takie bywa, ale właśnie dlatego tak dobrze się to czyta. Bo człowiek ma wrażenie, że patrzy na życie, a nie na wymyśloną układankę.
Bardzo mocno czuć tu motyw tego, jak przeszłość nie znika tylko dlatego, że minęło dużo czasu. Ona wraca w dzieciach, w wyborach, w lękach, w tym, jak ludzie kochają i jak się od siebie oddalają. I to było dla mnie chyba najmocniejsze. Nie sama tajemnica, nie samo odkrywanie rodzinnej historii, tylko właśnie to, że czytając, zaczyna się myśleć o własnych korzeniach i o tym, co po naszych bliskich zostaje w nas na dłużej, niż chcielibyśmy przyznać.
Chcę też zaznaczyć, że ogromny plus daję za przekład, bo naprawdę czyta się to bardzo płynnie. Nic nie zgrzyta, dialogi brzmią naturalnie, a cały emocjonalny ciężar został oddany bez sztuczności. To ważne przy takiej książce, bo tu łatwo byłoby wszystko zepsuć zbyt sztywnym, zbyt gładkim językiem. A tutaj tego nie ma. Tekst po polsku po prostu dobrze niesie tę historię. Nie wybija z rytmu, nie przeszkadza, tylko pozwala wejść w opowieść i zostać w niej na dłużej.
No i są też te momenty, w których naprawdę robi się smutno. Tak porządnie, bez udawania. Niektóre sceny wywoływały u mnie uśmiech, inne napięcie, a jeszcze inne zostawiały mnie z takim dziwnym uciskiem w gardle, kiedy już niby nic się nie dzieje, ale emocje dalej pracują. To chyba jedna z tych książek, które nie działają tylko fabułą, lecz tym, co zostaje po domknięciu ostatniej strony.
Bardzo podobało mi się też to, że autorka nie próbuje wszystkiego tłumaczyć w banalny sposób. Ona raczej pokazuje, jak jedno wydarzenie potrafi odbijać się przez lata, jak jedna decyzja zmienia całe życie kilku osób, i jak trudno czasem odróżnić miłość od krzywdy. To nie jest lekka lektura, ale jest pięknie napisana i emocjonalnie bardzo uczciwa.
Dla mnie „Dziewczyna na klifie” to książka, która zostaje w głowie na długo. Może nawet bardziej niż inne powieści Lucindy Riley, bo ma w sobie taki dziwny rodzaj melancholii, który naprawdę trudno zapomnieć. I choć zna się już ten typ historii, rodzinnych sekretów, przeszłości, która nie odpuszcza, tu i tak działa to bardzo mocno. Po prostu dobra, poruszająca książka. Taka, którą naprawdę chce się polecać dalej.
Szczerze mówiąc, na początku wybór autorki, by stosować zawsze ten sam schemat narracji (mieszanie przeszłości z teraźniejszością, wątki rodzinne, podobieństwa do krewnych z przeszłości, nieznanych krewnych i tak dalej) nie był dla mnie zbytno ekscytujący, gdyż w ten sposób historia jest bardzo przewidywalna. Jednak zdolność Lucindy Riley do urealniania postaci oraz ich emocji, równocześnie angażując czytelnika do stania się nieobojętną wobec ich losów, zmieniła moje nastawienie. Pod koniec rzeczywiście trudno było pożegnać się z bohaterami „Dziewczyny na klifie, zarówno z przeszłości, jak i z teraźniejszości. Do tego bardzo miło było obserwować ich rozwój i zmiany w miarę trwania fabuły.
Aurora jest zdecydowanie moją ulubioną postacią, małą dziewczynką, która wydaje się być niemalże ulotna i z innego świata, bardzo wyjątkową duszą, która zbyt wcześnie poznała ból, ale pomimo tego żyje z wielką radością i zawsze jest bardzo bezpośrednia w przekazywaniu innym swoich myśli.
Sceneria i jej opisy, podobnie jak w innych powieściach autorki, są lukrem, który czyni powieść jeszcze piękniejszą i przyjemniejszą w odbiorze, którą mimo posiadania ponad 500 stron pożera się w mgnieniu oka.
To, co bardzo mi się podobało, to fakt, że Aurora właściwie jest swego rodzaju przewodnikiem i co jakiś czas interweniuje między rozdziałami, by podzielić się swoimi przemyśleniami i wyjaśnić czytelnikowi, co dokładnie się wydarzyło. Ta niezwykła dziewczyna raz po raz zadziwiała mnie swoją inteligentną i silną naturą, robiła i mówiła rzeczy, za które można było ją tylko uwielbiać i podziwiać. Byłam więc wielką fanką małej Aurory.
Lucinda Riley po raz kolejny napisała powieść w sposób niezwykle wciągający, przede wszystkim dzięki ilości pytań, jakie nasuwają się podczas czytania „Dziewczyny na klifie”. Ekscytujące jest stopniowe poznawanie wszystkich rodzinnych tajemnic i wydarzeń z przeszłości, zarówno ze strony rodziny Aurory, jak i Granii. Niektóre tragiczne wydarzenia potrafiły również głęboko poruszyć mnie jako czytelnika. „Dziewczyna na klifie” to książka, która oferuje wspaniałą rozrywkę i dużą dawkę uczuć. Z przyjemnością polecam.
Niesamowite. Nie mam innych słów na tę książkę, która całkowicie mnie zaskoczyła i zdobyła moje serce. Odnalazłam w tej książce prawdziwe emocje, te które rozgrzewają serce. Ta historia naprawdę potrafiła sprawić, że żyłam każdą chwilą oczami bohaterów, że byłam tam z nimi na tym smaganym wiatrem irlandzkim klifie, że czułam ten sam ból co opisane w książce kobiety, które na przestrzeni lat i z różnych powodów musiały poradzić sobie ze stratą bliskich i trudnościami, jakie zarezerwowało dla nich życie. „Dziewczyna na klifie” nie jest książką, która rozśmieszy Was do łez czy pozwoli spędzić kilka lekkich godzin, a jednak bez wahania przeczytałabym ją ponownie od początku. To wzruszająca, głęboka historia, napisana (i przetłumaczona) wzorowo. To historia, z którą każdy, z tego czy innego powodu, może się utożsamić i będzie szczególnie bliska każdemu, kto stracił kogoś, kogo kochał - czy to członka rodziny, ukochanego czy dziecko. Uczucia są namacalne i wyskakują ze stron.
„Dziewczyna na klifie” to klasyczna historia, która wprawia w dobry nastrój, a po dotarciu do końca sprawia, że czujesz się jakbyś unosił się na puszystej różowej chmurce. A ja, jeszcze przez chwilę, chcę zostać na tym obłoku i przelecieć nad klifami zatoki Dunworley, zachować to ciepło, które otuliło mnie jak miłosny uścisk. A potem, z pewnością, sięgnę po kolejne książki Lucindy Riley.
Dodaj swoją opinię
Zaloguj się na swoje konto, aby mieć możliwość dodawania opinii.
Czy chcesz zostawić tylko ocenę?
Dodanie samej oceny o książce nie jest brane pod uwagę podczas losowania nagród. By mieć szansę na otrzymanie nagrody musisz napisać opinię o książce.
Już oceniłeś/zrecenzowałeś te książkę w przeszłości.
Możliwe jest dodanie tylko jednej recenzji do każdej z książek.
Sposoby dostawy
Odbiór w punkcie (6)
InPost Paczkomat 24/7
13,99 zł
ORLEN Paczka
12,99 zł
Automaty DHL BOX 24/7 i punkty POP
12,99 zł
DPD Pickup Automaty i Punkty Odbioru
8,99 zł
Automaty Orlen Paczka, sklepy Żabka i inne
12,99 zł
Punkt odbioru (Dębica)
2,99 zł
Dostawa na adres (7)
GLS U Ciebie - Kurier
14,99 zł
Kurier DPD
14,99 zł
Kurier InPost
14,99 zł
Pocztex Kurier
13,99 zł
Kurier DHL
14,99 zł
Kurier GLS - kraje UE
69,00 zł
Kurier GLS pobranie
23,99 zł
Sposoby płatności
Płatność z góry
Przedpłata

Zwykły przelew