Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Dziadek naszego kota
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Gdy dziadek i babcia spędzali czas w sanatorium, Krzysiek razem z mamą i siostrą postanowili odwiedzić ich dom, by zatroszczyć się o kota. Na pierwszy rzut oka brzmi to jak łatwe i przyjemne zadanie, jednak kocur, którym się opiekowali, okazał się nie lada wyzwaniem. Był to ragdoll, uroczy z wyglądu, lecz z charakterem prawdziwego tyrana! Kot miał swoje wymagania: nie znosił hałasu, oczekiwał pokarmu pokrojonego w drobne kawałki o określoną porę, również w nocy. Dodatkowo, światło w łazience musiało zawsze świecić, inaczej unikałby korzystania z kuwety – zapewne można sobie wyobrazić konsekwencje. Dziadek traktował te zachowania jako część kociej natury, podczas gdy mama Krzyśka uważała je za kaprysy, które można by zmienić. Ale czy rzeczywiście tak jest?
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Gdy dziadek i babcia spędzali czas w sanatorium, Krzysiek razem z mamą i siostrą postanowili odwiedzić ich dom, by zatroszczyć się o kota. Na pierwszy rzut oka brzmi to jak łatwe i przyjemne zadanie, jednak kocur, którym się opiekowali, okazał się nie lada wyzwaniem. Był to ragdoll, uroczy z wyglądu, lecz z charakterem prawdziwego tyrana! Kot miał swoje wymagania: nie znosił hałasu, oczekiwał pokarmu pokrojonego w drobne kawałki o określoną porę, również w nocy. Dodatkowo, światło w łazience musiało zawsze świecić, inaczej unikałby korzystania z kuwety – zapewne można sobie wyobrazić konsekwencje. Dziadek traktował te zachowania jako część kociej natury, podczas gdy mama Krzyśka uważała je za kaprysy, które można by zmienić. Ale czy rzeczywiście tak jest?
