Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Drakulić jedzie do urzedu
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Opowieść przywodząca dreszcze, uwypuklająca absurdy biurokracji, w której nie boi się ona ani światła dziennego, ani czosnku. Co może być bardziej przerażające niż utrata własnego mieszkania? Może jedynie niesłuszne oskarżenie o wampiryzm. Tak niefortunny splot zdarzeń dotknął Vaclava Drakuliča, który w jednym dniu stracił dach nad głową i wplątał się w problem z podejrzeniami o bycie wampirem. Żeby rozwikłać całą tę sytuację, wyrusza w podróż do stolicy. Jednak nie zdaje sobie sprawy, że jest ktoś, kto chce go powstrzymać za wszelką cenę. Nowy komiks, do którego scenariusz napisał Jan Mazur, autor „Tam, gdzie rosły mirabelki”, „Koniec świata w Makowicach” czy „Incel”, był tworzony przez ponad pięć lat. Początkowo za rysunki miał odpowiadać Henryk, znany z „Tylko spokojnie” oraz „Doom Pipe”, lecz wycofał się z projektu po sporządzeniu storyboardu. Dopiero po pewnym czasie Mikołaj Ratka, autor takich tytułów jak „Rodzice swoich dzieci. Dzieci swoich rodziców” oraz „Winda”, podjął się zilustrowania „Drakuliča”. Efekt końcowy jest naprawdę imponujący!
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Opowieść przywodząca dreszcze, uwypuklająca absurdy biurokracji, w której nie boi się ona ani światła dziennego, ani czosnku. Co może być bardziej przerażające niż utrata własnego mieszkania? Może jedynie niesłuszne oskarżenie o wampiryzm. Tak niefortunny splot zdarzeń dotknął Vaclava Drakuliča, który w jednym dniu stracił dach nad głową i wplątał się w problem z podejrzeniami o bycie wampirem. Żeby rozwikłać całą tę sytuację, wyrusza w podróż do stolicy. Jednak nie zdaje sobie sprawy, że jest ktoś, kto chce go powstrzymać za wszelką cenę. Nowy komiks, do którego scenariusz napisał Jan Mazur, autor „Tam, gdzie rosły mirabelki”, „Koniec świata w Makowicach” czy „Incel”, był tworzony przez ponad pięć lat. Początkowo za rysunki miał odpowiadać Henryk, znany z „Tylko spokojnie” oraz „Doom Pipe”, lecz wycofał się z projektu po sporządzeniu storyboardu. Dopiero po pewnym czasie Mikołaj Ratka, autor takich tytułów jak „Rodzice swoich dzieci. Dzieci swoich rodziców” oraz „Winda”, podjął się zilustrowania „Drakuliča”. Efekt końcowy jest naprawdę imponujący!
