Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
10 lat w legii cudzoziemskiej
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Pewnego dnia do mojego domu w Gdyni zawitał niecodzienny gość. Był to Joseph Białoskórski, sierżant-deserter z Legii Cudzoziemskiej, który przyniósł ze sobą niemały bagaż – cały swój pamiętnik. Zbiór zapisków, który mi przekazał, zawierał stos luźnych kartek, zapisanych szeroko ołówkiem, bez jakichkolwiek poprawek i znaków przestankowych. Kartki te były sporządzone na odwrocie starych oficjalnych dokumentów, które najwyraźniej podarował mu w przyjaźni jakiś woźny. Mimo tych technicznych niedogodności, nie mogłem się oderwać od ich lektury, spędzając nad nimi kilka dni. Co za niezwykły dokument!Opisuje w nich swoje przeżycia z wojny na pustyni, które trudno sobie wyobrazić we współczesnym świecie. Sposób, w jaki Białoskórski przedstawia te wydarzenia, urzeka swoją prostotą i szczerością. Wyraża nawet współczucie dla Arabów, którzy, jak pisze, „walczą o wolność”. Trudno jednak rozgraniczyć uczucia współczucia, kiedy trzeba myśleć przede wszystkim o własnym przetrwaniu i ochronie swoich towarzyszy broni.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Pewnego dnia do mojego domu w Gdyni zawitał niecodzienny gość. Był to Joseph Białoskórski, sierżant-deserter z Legii Cudzoziemskiej, który przyniósł ze sobą niemały bagaż – cały swój pamiętnik. Zbiór zapisków, który mi przekazał, zawierał stos luźnych kartek, zapisanych szeroko ołówkiem, bez jakichkolwiek poprawek i znaków przestankowych. Kartki te były sporządzone na odwrocie starych oficjalnych dokumentów, które najwyraźniej podarował mu w przyjaźni jakiś woźny. Mimo tych technicznych niedogodności, nie mogłem się oderwać od ich lektury, spędzając nad nimi kilka dni. Co za niezwykły dokument!Opisuje w nich swoje przeżycia z wojny na pustyni, które trudno sobie wyobrazić we współczesnym świecie. Sposób, w jaki Białoskórski przedstawia te wydarzenia, urzeka swoją prostotą i szczerością. Wyraża nawet współczucie dla Arabów, którzy, jak pisze, „walczą o wolność”. Trudno jednak rozgraniczyć uczucia współczucia, kiedy trzeba myśleć przede wszystkim o własnym przetrwaniu i ochronie swoich towarzyszy broni.
