Książka - Werdykt

Masz tę lub inne książki?

Sprzedaj je u nas

Werdykt

Werdykt

Masz tę lub inne książki?

Sprzedaj je u nas

W sercu Missisipi, napięcie w sądzie sięga zenitu, gdy ława przysięgłych ogłasza niespodziewany wyrok przeciwko wytwórni chemicznej. Oskarżono ją o zatruwanie lokalnych zasobów wodnych toksycznymi odpadami, co rzekomo zwiększyło liczbę przypadków raka w miasteczku. Przedsiębiorstwo Krane Chemical, wstrząśnięte wyrokiem, planuje odwołać się do Sądu Najwyższego stanu Missisipi, wierząc, że ma szansę na cofnięcie niemile widzianej decyzji. Wartością kluczową będzie dziewięcioosobowy skład sędziowski, który zadecyduje o przyszłych losach firmy.Na czele Krane Chemical stoi Carl Trudeau, bezwzględny inwestor z Wall Street, który jest przekonany o stronniczości prawników wobec jego przedsiębiorstwa. Aby zwiększyć szansę na sukces w apelacji, Carl decyduje się na wybieg mający na celu zagarnięcie jednego z miejsc w sądzie. Nadchodzące wybory stają się dla niego idealną sposobnością do realizacji tego zamierzenia. Mimo że zdobycie stanowiska sędziego stanowi koszt rzędu kilku milionów dolarów, Carl Trudeau, jako miliarder, nie zamierza się tym zrażać. Dzięki skomplikowanej sieci współpracowników i agentów, udaje się dotrzeć do młodego, nieświadomego mężczyzny, idealnego na kandydata do ławy sędziowskiej. W ten sposób planuje zdobyć przychylność sądu, osiągając swoją wersję sprawiedliwości.

Wybierz stan zużycia:

WIĘCEJ O SKALI

W sercu Missisipi, napięcie w sądzie sięga zenitu, gdy ława przysięgłych ogłasza niespodziewany wyrok przeciwko wytwórni chemicznej. Oskarżono ją o zatruwanie lokalnych zasobów wodnych toksycznymi odpadami, co rzekomo zwiększyło liczbę przypadków raka w miasteczku. Przedsiębiorstwo Krane Chemical, wstrząśnięte wyrokiem, planuje odwołać się do Sądu Najwyższego stanu Missisipi, wierząc, że ma szansę na cofnięcie niemile widzianej decyzji. Wartością kluczową będzie dziewięcioosobowy skład sędziowski, który zadecyduje o przyszłych losach firmy.Na czele Krane Chemical stoi Carl Trudeau, bezwzględny inwestor z Wall Street, który jest przekonany o stronniczości prawników wobec jego przedsiębiorstwa. Aby zwiększyć szansę na sukces w apelacji, Carl decyduje się na wybieg mający na celu zagarnięcie jednego z miejsc w sądzie. Nadchodzące wybory stają się dla niego idealną sposobnością do realizacji tego zamierzenia. Mimo że zdobycie stanowiska sędziego stanowi koszt rzędu kilku milionów dolarów, Carl Trudeau, jako miliarder, nie zamierza się tym zrażać. Dzięki skomplikowanej sieci współpracowników i agentów, udaje się dotrzeć do młodego, nieświadomego mężczyzny, idealnego na kandydata do ławy sędziowskiej. W ten sposób planuje zdobyć przychylność sądu, osiągając swoją wersję sprawiedliwości.

Szczegóły

Opinie

Książki autora

Podobne

Dla Ciebie

Książki z kategorii

Dostawa i płatność

Szczegóły

Cena: 13.23 zł
Okładka: Miękka
Ilość stron: 480
Rok wydania: 2017
Rozmiar: 140 × 205 mm
ID: 9788379858859
Autorzy:

Dane producenta:

Albatros , 5. května 1746/22, 140 00 Praga, Czechy ,[email protected] ,tel. 227404251

Inne książki: John Grisham

Podobne produkty

Może Ci się spodobać

Inne książki z tej samej kategorii

Opinie użytkowników
4.7
5 ocen i 5 recenzji
Reviews Reward Icon

Napisz opinię o książce i wygraj nagrodę!

W każdym miesiącu wybieramy najlepsze opinie i nagradzamy recenzentów.

Dowiedz się więcej

Wartość nagród w tym miesiącu

880 zł

Dodana przez Nadia Z. w dniu 12.06.2025
ikona zweryfikowanego zakupu Opinia użytkownika sklepu

Ok, więc od razu mówię. Werdykt to nie jest typowy thriller, w którym ktoś kogoś goni, morduje albo rozwiązuje zagadkę morderstwa. Tu nie ma pościgów, wybuchów i FBI wkraczającego z taranem o szóstej rano. Ale wiecie co? To wcale nie znaczy, że ta książka nie trzyma w napięciu. Wręcz przeciwnie. Tylko ten dreszczyk emocji jest zupełnie inny. Cichy, podskórny, jak tykająca bomba zegarowa. I jak to zwykle u Grishama bywa, znów chodzi o sprawiedliwość. A raczej o to, jak można ją kupić za grubą kasę. I to mnie serio zmroziło.

Historia zaczyna się w sądzie. Małżeństwo prawników, Paytonowie, wygrywa sprawę przeciwko potężnej korporacji chemicznej Krane Chemical. Sąd przyznaje im rekordowe odszkodowanie w wysokości 41 milionów dolarów za zatrucie wód gruntowych w ich miasteczku w stanie Mississippi. Ludzie chorują, dzieci umierają na raka, a całe to piekło wynika z tego, że zakład produkcyjny przez lata spuszczał toksyczne odpady do ziemi. Brzmi jak coś z filmu katastroficznego, ale co najbardziej przerażające, to wszystko mogłoby się wydarzyć naprawdę.

Ale nie ma co się cieszyć zbyt wcześnie. Bo oto wkracza Carl Trudeau, właściciel tej korporacji, zimny i bezwzględny rekin biznesu. Zamiast zapłacić wyrok, postanawia... zmienić skład Sądu Najwyższego stanu Mississippi. Dosłownie. Kupuje sobie kandydata na sędziego, sponsoruje jego kampanię, manipuluje mediami, kłamie ludziom w oczy i wydaje miliony dolarów, żeby mieć „swojego człowieka” w sądzie. I najgorsze jest to, że to wcale nie brzmi jak bajka. To bardziej jak reportaż przebrany za fikcję. A może odwrotnie?

Właśnie w tym Grisham jest mistrzem. Pisze lekko i przystępnie, ale jednocześnie trafia w samo sedno. Nie wciąga cię na siłę, nie szokuje na każdej stronie, tylko powoli zaciska pętlę emocji i sprawia, że nie możesz przestać czytać. I cały czas zadajesz sobie jedno pytanie. Czy naprawdę można kupić wyrok? Czy wszystko ma swoją cenę?

Na początku czyta się trochę opornie, bo dużo tu polityki, prawa i postaci, ale jak tylko wejdzie się w rytm, trudno się oderwać. A najgorsze, że to wszystko brzmi cholernie prawdziwie. Paytonowie są zmęczeni i sfrustrowani, ale walczą dalej. Trudeau wydaje kolejne dolary, byle tylko uciszyć sprawę. I chociaż nie ma tu strzelanin ani brawurowych ucieczek, to napięcie jest ogromne. Bo to walka Dawida z Goliatem. Tylko że Goliat ma kartę kredytową z limitem bez końca.

Grisham jak zwykle nie zawodzi. Lubię jego styl. Jest prosty, ale mocny. Pokazuje, że prawo to nie tylko suche przepisy, ale też ludzie, emocje, układy i brudne pieniądze. Jego książki są trochę jak lustro. Czytasz je i widzisz, że świat nie działa tak, jak byś chciała. Ale może właśnie dzięki takim powieściom uczysz się, że warto mieć oczy otwarte. Nawet jeśli boli.

Po „Werdykcie” zostałam z takim dziwnym uczuciem. Nie miałam typowego kaca książkowego, ale moralnego. Serio. Cały czas myślałam, jak często prawda przegrywa tylko dlatego, że ktoś ma więcej pieniędzy. I choć książka jest fikcją, to czułam, że wiele sytuacji opisanych przez Grishama naprawdę mogłoby się wydarzyć.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z jego twórczością, to może nie jest to najlepszy wybór na początek. Bardziej polecam „Firmę” albo „Czas zabijania”. Ale jeśli masz już za sobą kilka jego książek i chcesz zobaczyć, jak pisze o korupcji, polityce i manipulacji w białych rękawiczkach, to „Werdykt” będzie strzałem w dziesiątkę.

Moja ocena to osiem na dziesięć. Nie ma tu fajerwerków, ale jest coś ważniejszego. Prawdziwe emocje, bardzo realna fabuła i pytania, które zostają z tobą na długo po ostatniej stronie. Grisham wie, jak pisać. A ja wiem, że sięgnę po kolejną jego książkę. Pewnie jeszcze dziś wieczorem.

Dodana przez PrisonBreak w dniu 10.07.2024
ikona zweryfikowanego zakupu Opinia użytkownika sklepu
"Werdykt" nie byłby udanym filmem. Momentami wydaje się, że podporządkowuje się hollywoodzkiej formule, ale potem cofa się do mocy Grishama - realizmu. Wiem, że twórczość Grishama nie jest tak brutalna jak opisy pakowania mięsa w "Grzęzawisku" Uptona Sinclaira, czy żywe charakterystyki kłócących się par w "Pięknych i przeklętych" F. Scotta Fitzgeralda. Po prostu uważam, że Grisham, gdy tylko trzyma się z dala od swojej tendencji do sentymentalizmu, potrafi wyczarować obrazy Południa USA sprzed lat z żywością przypominającą Faulknera i połączyć te obrazy z surowym, wnikliwym spojrzeniem na człowieczeństwo, które widzimy wszędzie.

Największym pragnieniem miliardera Carla Trudeau jest wspiąć się jeszcze wyżej w klubie miliarderów. I nie będzie unikał nieczystej gry, aby to osiągnąć. Nieważne, że jego firma chemiczna zatruwa wody gruntowe w miasteczku i powoduje zgony. Payton i Payton, zespół prawników składający się z męża i żony, pozywają firmę o miliony, ale Trudeau przysięga, że oni i ich klienci nie zobaczą ani centa. Trudeau odwołuje się i planuje zmanipulować sędzią.

Kasta bohaterów z wieloma punktami widzenia napędza wyważoną fabułę, która pokazuje nam, jak działa system sprawiedliwości w USA i jak brudna polityka może go wypaczyć. Rozdział po rozdziale, jesteśmy ożywiani przez walkę między prawdą a kłamstwem. Jest to ekscytująca lektura, która pozostawia nas wdzięcznych, że to fikcja, ale jednocześnie otrzeźwionych, by zdać sobie sprawę z zawartej w niej prawdy. I choć nie uważam "Werdyktu" za jeden z bardziej sentymentalnych wysiłków Grishama, byłbym nieuczciwy, mówiąc, że nie było momentów, kiedy łzy napłynęły mi do oczu.

Jeśli jesteś politycznym maniakiem, to jest to lektura obowiązkowa. Mówi ona tyle samo o kampaniach politycznych, co o orzecznictwie. Jeśli kiedykolwiek zainwestowałeś lata swojego życia i część swojego majątku w to, o czym inni mówią, że jest beznadziejną sprawą, to jest to "lektura obowiązkowa".

Szczerze mówiąc, myślę, że to może być najlepsza książka tego autora, jaką kiedykolwiek czytałem.
Dodana przez Małgosia w dniu 10.07.2024
ikona zweryfikowanego zakupu Opinia użytkownika sklepu
Co może być lepszego niż kupić książkę swojego ulubionego autora, skończyć w piątek pracę, wziąć książkę, usiąść w wygodnym fotelu i w ciszy zacząć czytać. Do tego po przeczytaniu kilkunastu stron zdajesz sobie sprawę, że to jest znów to, czego oczekiwałeś. Stary, dobry Grisham! Choć przeczytałam już wiele jego powieści, to ku waszemu zaskoczeniu, jeszcze nie tykałam "Apelacji", obecnie "Werdyktu". Byłam więc podekscytowana.

Wielka fabryka korporacji przeniosła się do małego miasteczka w Mississippi i zakopywała groźne odpady w ziemi, co doprowadziło do skażenia ziemi oraz wody. Setki mieszkańców zachorowało na raka. Wielu zmarło. Adwokaci walczący w imieniu kobiety, która straciła męża i młodego syna na raka, pozwali ją i wygrali 41 milionów dolarów. To było nie do przyjęcia dla firmy, więc zamiast zapłacić, złożyli apelację. Następnie zatrudnili nowego kandydata na nowego sędziego, zrobili z niego biblijnego chłopca z sąsiedztwa i włożyli wiele wysiłku w zniszczenie charakteru obecnej sędziny, ponieważ była ona przychylna ofiarom raka.

W "Werdykcie" kolejny raz obcujemy z fabułą złożoną w sposób doskonały. Od pierwszych stron trzyma w napięciu i do ostatniej strony trudnym zadaniem jest przewidzenie rozwoju dalszych wypadków. Zakończenie jest niespodziewane.

Autor w znanym sobie stylu porusza trudne tematy. Choć systemy prawnicze w USA i państwach europejskich zdecydowanie się od siebie różnią, to wnioski jakie można wysnuć na podstawie pokazanych mechanizmów prowadzenia polityki oraz stanowienia prawa, z pewnością można dopasować do "naszych" warunków. Podczas czytania wiele razy zatrzymywałam się i myślałem nad podobieństwami do warunków panujących w naszym pięknym kraju.

Myślę, że książka pozbawi niektórych czytelników złudzeń na temat idealistycznego wizerunku wymiaru sprawiedliwości. Choć historia nie jest oparta na faktach, z pewnością ma w sobie wiele prawdy.
Dodana przez Anna S. w dniu 25.08.2022
ikona zweryfikowanego zakupu Opinia użytkownika sklepu
Co może być lepszego niż kupić książkę swojego ulubionego autora, skończyć w piątek pracę, wziąć książkę, usiąść w wygodnym fotelu i w ciszy zacząć czytać. Do tego po przeczytaniu kilkunastu stron zdajesz sobie sprawę, że to jest znów to, czego oczekiwałeś. Stary, dobry Grisham! Choć przeczytałam już wiele jego powieści, to ku waszemu zaskoczeniu, jeszcze nie tykałam "Apelacji", obecnie "Werdyktu". Byłam więc podekscytowana.

Wielka fabryka korporacji przeniosła się do małego miasteczka w Mississippi i zakopywała groźne odpady w ziemi, co doprowadziło do skażenia ziemi oraz wody. Setki mieszkańców zachorowało na raka. Wielu zmarło. Adwokaci walczący w imieniu kobiety, która straciła męża i młodego syna na raka, pozwali ją i wygrali 41 milionów dolarów. To było nie do przyjęcia dla firmy, więc zamiast zapłacić, złożyli apelację. Następnie zatrudnili nowego kandydata na nowego sędziego, zrobili z niego biblijnego chłopca z sąsiedztwa i włożyli wiele wysiłku w zniszczenie charakteru obecnej sędziny, ponieważ była ona przychylna ofiarom raka.

W "Werdykcie" kolejny raz obcujemy z fabułą złożoną w sposób doskonały. Od pierwszych stron trzyma w napięciu i do ostatniej strony trudnym zadaniem jest przewidzenie rozwoju dalszych wypadków. Zakończenie jest niespodziewane.

Autor w znanym sobie stylu porusza trudne tematy. Choć systemy prawnicze w USA i państwach europejskich zdecydowanie się od siebie różnią, to wnioski jakie można wysnuć na podstawie pokazanych mechanizmów prowadzenia polityki oraz stanowienia prawa, z pewnością można dopasować do "naszych" warunków. Podczas czytania wiele razy zatrzymywałam się i myślałem nad podobieństwami do warunków panujących w naszym pięknym kraju.

Myślę, że książka pozbawi niektórych czytelników złudzeń na temat idealistycznego wizerunku wymiaru sprawiedliwości. Choć historia nie jest oparta na faktach, z pewnością ma w sobie wiele prawdy.
Napisz opinię i wygraj nagrodę!
Twoja ocena to:
wybierz ocenę 0
Treść musi mieć więcej niż 50 i mniej niż 20000 znaków

Dodaj swoją opinię

Zaloguj się na swoje konto, aby mieć możliwość dodawania opinii.

Czy chcesz zostawić tylko ocenę?

Dodanie samej oceny o książce nie jest brane pod uwagę podczas losowania nagród. By mieć szansę na otrzymanie nagrody musisz napisać opinię o książce.

Już oceniłeś/zrecenzowałeś te książkę w przeszłości.

Możliwe jest dodanie tylko jednej recenzji do każdej z książek.

Sposoby dostawy

Odbiór w punkcie (6)

13,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

ORLEN Paczka

12,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

Dostawa na adres (7)

GLS U Ciebie - Kurier

14,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

Kurier DPD

14,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

Sposoby płatności

Płatność z góry

Przedpłata

platnosc

Zwykły przelew info