Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Snajperka czyli pani śmierć wyd. 2
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Wspomnienia Ludmiły Pawliczenko, napisane dwie dekady po zakończeniu wojny, to nie tylko relacja o jej osiągnięciach jako snajperki. Pawliczenko, znana jako „Pani Śmierć”, opisuje swoje młodzieńcze lata, atmosferę patriotyzmu w domu rodzinnym, pracę w fabryce i studia historyczne. Opowiada również o amatorskich kursach snajperskich, które ukończyła, zanim w czerwcu 1941 roku zaciągnęła się do Armii Czerwonej, trafiając do elitarnej grupy kobiet snajperów. Jej działalność jako strzelca wyborowego trwała zaledwie rok, ale pozostawiła po sobie imponujący dorobek 309 eliminacji wrogów. Po odniesieniu ciężkich obrażeń nie wróciła już na front. W 1942 roku była częścią młodzieżowej delegacji, która udała się do Stanów Zjednoczonych, by przekonywać o potrzebie otwarcia frontu zachodniego. Od 1943 roku zajmowała się szkoleniem snajperów.W swojej książce Pawliczenko odpowiada na pytanie, które zadała jej Eleanor Roosevelt – jak mogła oddać śmiertelne strzały, widząc twarze swoich przeciwników? Pawliczenko tłumaczy, że pochodzi z kraju dotkniętego wojennymi realiami, gdzie bomby niszczą miasta, a niewinni ludzie giną. Precyzyjny strzał był dla niej jedynie odwetem za zdradzieckie ataki wroga. Osobisty dramat dopełnia fakt, że jej mąż zginął w Sewastopolu na jej oczach, zabity przez człowieka, którego miała w celowniku optycznym.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Wspomnienia Ludmiły Pawliczenko, napisane dwie dekady po zakończeniu wojny, to nie tylko relacja o jej osiągnięciach jako snajperki. Pawliczenko, znana jako „Pani Śmierć”, opisuje swoje młodzieńcze lata, atmosferę patriotyzmu w domu rodzinnym, pracę w fabryce i studia historyczne. Opowiada również o amatorskich kursach snajperskich, które ukończyła, zanim w czerwcu 1941 roku zaciągnęła się do Armii Czerwonej, trafiając do elitarnej grupy kobiet snajperów. Jej działalność jako strzelca wyborowego trwała zaledwie rok, ale pozostawiła po sobie imponujący dorobek 309 eliminacji wrogów. Po odniesieniu ciężkich obrażeń nie wróciła już na front. W 1942 roku była częścią młodzieżowej delegacji, która udała się do Stanów Zjednoczonych, by przekonywać o potrzebie otwarcia frontu zachodniego. Od 1943 roku zajmowała się szkoleniem snajperów.W swojej książce Pawliczenko odpowiada na pytanie, które zadała jej Eleanor Roosevelt – jak mogła oddać śmiertelne strzały, widząc twarze swoich przeciwników? Pawliczenko tłumaczy, że pochodzi z kraju dotkniętego wojennymi realiami, gdzie bomby niszczą miasta, a niewinni ludzie giną. Precyzyjny strzał był dla niej jedynie odwetem za zdradzieckie ataki wroga. Osobisty dramat dopełnia fakt, że jej mąż zginął w Sewastopolu na jej oczach, zabity przez człowieka, którego miała w celowniku optycznym.
