Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Śmierć z nieba. Alianckie naloty na polskie i niemieckie miasta
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Alianckie naloty na obszary cywilne podczas II wojny światowej to temat, który wciąż budzi kontrowersje i emocje. Wspólne działania bombowców RAF i USA AF nie ograniczały się jedynie do znanego na całym świecie zniszczenia Drezna; równie dramatyczne zniszczenia dotknęły miasta takie jak Szczecin, Świnoujście, Żary czy Królewiec, gdzie śmierć poniosły tysiące cywilów.Amerykańskie ataki, skierowane na fabryki benzyny syntetycznej w rejonie Kędzierzyna-Koźla i Góry Świętej Anny, pochłonęły życie setek Ślązaków polskiego pochodzenia. Naloty były bezlitosne i nie oszczędzały nikogo - ani Niemców pracujących w Peenemünde nad bronią V, blisko współpracujących z Wernherem von Braunem, ani robotników przymusowych z innych krajów, głównie Polaków. Także Polacy płacili życiem podczas bombardowań zakładów w Poznaniu, Gdyni i Czechowicach-Dziedzicach. Choć intensywność nalotów na wschodnie tereny Trzeciej Rzeszy była mniejsza niż na zachodnie, głównie ze względu na ich większą odległość od baz w Wielkiej Brytanii, to nie można zapominać, że ofiary znajdowano nie tylko w takich miastach jak Hamburg, Norymberga czy Kolonia, ale również w Gdyni, Szczecinie, Poznaniu i Gdańsku.Leszek Adamczewski, znany pisarz i dziennikarz z Poznania i urodzony w Szczecinie, przypomina te mniej znane historie II wojny światowej. Jako autor około trzydziestu książek, od 2009 roku związany z Wydawnictwem Replika, specjalizuje się w tajemnicach wojennych Dolnego i Górnego Śląska, Prus, Pomorza oraz obszarów przyłączonych do Niemiec, takich jak Kraj Warty. Adamczewski pisze również o niemieckim projekcie broni atomowej i o katastrofach w powojennej Polsce.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Alianckie naloty na obszary cywilne podczas II wojny światowej to temat, który wciąż budzi kontrowersje i emocje. Wspólne działania bombowców RAF i USA AF nie ograniczały się jedynie do znanego na całym świecie zniszczenia Drezna; równie dramatyczne zniszczenia dotknęły miasta takie jak Szczecin, Świnoujście, Żary czy Królewiec, gdzie śmierć poniosły tysiące cywilów.Amerykańskie ataki, skierowane na fabryki benzyny syntetycznej w rejonie Kędzierzyna-Koźla i Góry Świętej Anny, pochłonęły życie setek Ślązaków polskiego pochodzenia. Naloty były bezlitosne i nie oszczędzały nikogo - ani Niemców pracujących w Peenemünde nad bronią V, blisko współpracujących z Wernherem von Braunem, ani robotników przymusowych z innych krajów, głównie Polaków. Także Polacy płacili życiem podczas bombardowań zakładów w Poznaniu, Gdyni i Czechowicach-Dziedzicach. Choć intensywność nalotów na wschodnie tereny Trzeciej Rzeszy była mniejsza niż na zachodnie, głównie ze względu na ich większą odległość od baz w Wielkiej Brytanii, to nie można zapominać, że ofiary znajdowano nie tylko w takich miastach jak Hamburg, Norymberga czy Kolonia, ale również w Gdyni, Szczecinie, Poznaniu i Gdańsku.Leszek Adamczewski, znany pisarz i dziennikarz z Poznania i urodzony w Szczecinie, przypomina te mniej znane historie II wojny światowej. Jako autor około trzydziestu książek, od 2009 roku związany z Wydawnictwem Replika, specjalizuje się w tajemnicach wojennych Dolnego i Górnego Śląska, Prus, Pomorza oraz obszarów przyłączonych do Niemiec, takich jak Kraj Warty. Adamczewski pisze również o niemieckim projekcie broni atomowej i o katastrofach w powojennej Polsce.
