Książka - Rzecz o mych smutnych dziwkach

Masz tę lub inne książki?

Sprzedaj je u nas

Rzecz o mych smutnych dziwkach

Rzecz o mych smutnych dziwkach

Masz tę lub inne książki?

Sprzedaj je u nas

Głównym bohaterem, a zarazem narratorem książki, jest dziennikarz z bogatym doświadczeniem, który w przeszłości zajmował się pisaniem depesz. Teraz, w podeszłym wieku, zbliża się do kresu swojego życia. Pewnego dnia otrzymuje nieoczekiwaną szansę spełnienia swojej długo skrywanej i kontrowersyjnej fantazji – spędzenia nocy z młodą dziewczyną. To niecodzienne pragnienie wprowadza do jego rutynowej i monotonnego codzienności pewien element niepokoju, który nieoczekiwanie przekształca się w pierwsze i zarazem ostatnie prawdziwe uczucie miłości, przypominające zauroczenie z czasów młodości.

Wybierz stan zużycia:

WIĘCEJ O SKALI

Głównym bohaterem, a zarazem narratorem książki, jest dziennikarz z bogatym doświadczeniem, który w przeszłości zajmował się pisaniem depesz. Teraz, w podeszłym wieku, zbliża się do kresu swojego życia. Pewnego dnia otrzymuje nieoczekiwaną szansę spełnienia swojej długo skrywanej i kontrowersyjnej fantazji – spędzenia nocy z młodą dziewczyną. To niecodzienne pragnienie wprowadza do jego rutynowej i monotonnego codzienności pewien element niepokoju, który nieoczekiwanie przekształca się w pierwsze i zarazem ostatnie prawdziwe uczucie miłości, przypominające zauroczenie z czasów młodości.

Szczegóły

Opinie

Książki autora

Podobne

Dla Ciebie

Książki z kategorii

Dostawa i płatność

Szczegóły

Cena: 12.74 zł
Okładka: Twarda
Ilość stron: 112
Rok wydania: 2005
Rozmiar: 140 × 240 mm
ID: 9788372001313
Wydawnictwo:

Dane producenta:

Muza , ul. Sienna 73, 00-833 Warszawa, Polska ,[email protected] ,tel. 48226211775

Podobne produkty

Może Ci się spodobać

Inne książki z tej samej kategorii

Opinie użytkowników
5.0
4 oceny i 4 recenzje
Reviews Reward Icon

Napisz opinię o książce i wygraj nagrodę!

W każdym miesiącu wybieramy najlepsze opinie i nagradzamy recenzentów.

Dowiedz się więcej

Wartość nagród w tym miesiącu

880 zł

Dodana przez Julia D. w dniu 20.05.2022
ikona zweryfikowanego zakupu Opinia użytkownika sklepu
Na pewnym poziomie naprawdę podobały mi się książka “Rzecz o mych smutnych dziwkach”". Zawsze jestem gotowa dać się porwać skomplikowanej i fascynującej kapryśności języka G.G.M., a romantyzm i dramatyzm jego twórczości zawsze do mnie przemawiają. Jednak na innym, bardzo realnym poziomie uważam tę książkę za niepokojącą i seksistowską, i każdy kto ją przeczyta zrozumie co mam na myśli: Marquez lubi szokować, prowokować i kwestionować przyjęte aksjomaty, poruszenie w swojej powieści tematu młodej, 14 letniej dziewczyny, która umawia się z mężczyzną w podeszłym wieku kiedyś szokowało, dziś wciąż budzi pytania, ale to dowód na to, że autor w swoich książkach poruszał tematy ponadczasowe i recenzowana powieść nie jest wyjątkiem.

Temat książki jest uderzająco podobny do "Porozmawiaj z nią", niedawnego filmu Almodovara. Oba opowiadają o mężczyznach, którzy w myślach budują kwieciste, romantyczne/erotyczne związki z całkowicie bierną, śpiącą kobietą. W tym filmie mężczyzna, o którym mowa, jest pielęgniarzem w szpitalu opiekującym się wybitną baletnicą, która jest w śpiączce. Z kolei Marquez przedstawia nam historię, w której "kochankiem" jest mężczyzna, który właśnie skończył dziewięćdziesiąt lat i zakochał się w czternastoletniej prostytutce, którą odwiedza co noc, gdy ta głęboko śpi (prawdopodobnie pod wpływem narkotyków).

Jeśli odłożyć na bok elementy przerażające i skupić się na romantycznych uczuciach i poetyckim piedestale, na którym znajduje się Delgadina (imię, które starzec wymyśla dla swojej bezimiennej "dziwki"), książka jest bardzo piękną refleksją na temat potrzeby miłości i degradacji związanej ze starzeniem się. Jeśli ktoś nie potrafi odłożyć tego na bok, to jest to historia dziwnego pedofilskiego przywiązania, którego z pewnością nie należy romantyzować.

Zarówno w filmie Almodovara, jak i w tej książce romantyzuje się i prowadzi rozważania na temat idealnie pasywnej kobiety - kobiety będącej niczym więcej niż przedmiotem - i buduje fantazyjne związki z kimś, kto nigdy nie mówi, a nawet nie otwiera oczu. Kiedyś widziałem wydanie Hustlera, w którym było zdjęcie "kobiety idealnej". Z jednego sutka wypływał jej Jack Daniels, a z drugiego mleko. Z jej podbrzusza wydobywało się guacamole, a w jej ustach tkwił tampon. W podpisie wyjaśniono, że ponieważ ta kobieta miesiączkowała z ust, co miesiąc przez około tydzień była całkowicie niema. Jest to oczywiście obrzydliwie prostackie, ale jeśli odejmiemy od tego elementy realizmu magicznego, to "Rzecz o mych smutnych dziwkach" nie różnią się zbytnio od reszty.

Istnieją pewne mocne punkty. Refleksje głównego bohatera na temat starzenia się były ostre i zabawne. Epicki charakter miłości opisanej w tekście porywa czytelnika w baśniowy romans w stylu Śpiącej Królewny/Pięknej i Bestii, który wywołuje prawdziwe emocje, a poszukiwanie analogi do baśni i legend, czy nawet odwoływanie się do pierwotnych atawizmów stanowi jedynie coś w rodzaju zaczarowanego lustra, przez które każdy może przejść trzymając ów książkę w dłoni.


Ale w końcu ta "księżniczka" jest nieletnią prostytutką, która całymi dniami haruje przyszywając guziki, aby utrzymać rodzinę, a noce spędza na pieszczotach i podziwianiu podstarzałej, urojonej "bestii", która nigdy nie oderwie jej od rzeczywistości w książęcy sposób. W końcu, w każdym razie dla mnie, czynnik obrzydliwości przełamuje czar realizmu magicznego, stąd jestem ciekawa męskich spostrzeżeń na temat przedstawionej historii, podzielcie się jeśli czytaliście:-)
Dodana przez Karol w dniu 10.07.2024
ikona zweryfikowanego zakupu Opinia użytkownika sklepu
Czytanie Gabriela Garcíi Márqueza, zwanego przez przyjaciół "Gabo", jest jak wizyta u sympatycznego łobuza, czyli nie wiesz co Cię czeka, ale wiesz, że będzie się działo!

Wszyscy znamy ten typ: trochę za głośny, bluźnierczy do tego stopnia, że wywołuje dreszcze u swoich zwolenników, śmieje się ze wszystkich niewłaściwych dowcipów - większość z nich opowiada sam, za dużo pije, ma dziką i krzykliwą reputację, a jednak wokół niego każdy się uśmiech, dobre towarzystwo aby złapać oddech od świata! Dla tego kochanka życia, dla tego cudzołożnika wszystkiego, co ludzkie, a jednak z pobożnością, której szczerość jest wciąż na nowo kwestionowana i wciąż na nowo uznawana za nienaruszoną, dla tego boga-oszusta jesteśmy skłonni wybaczać, przebaczać, zapominać, śmiać się i uśmiechać. Jest diabłem, ale jest naszym diabłem, i chociaż nie wiem jak w języki kolumbijskim brzmi “diabeł”, Marquez takim łobuzem w moich oczach jak najbardziej jest! :D

Gabo jest dla literatury latynoamerykańskiej tym, kim Arkadiusz Głowacki dla kibiców Wisły Kraków!

I tak dochodzimy do jego noweli z 2004 r. - “Rzecz o mych smutnych dziwkach”. Opublikowana w wieku 77 lat, opowiada o starym kawalerze dziennikarzu, który - a jest to stały bywalec domów publicznych i klient prostytutek od dziesięcioleci - w przeddzień swoich 90. urodzin umawia się na spotkanie z 14-letnią dziewicą-prostytutką. Skojarzenia z “lolitą” Nabokova jak najbardziej na miejscu, jeden i drugi pisarz to geniusze:-)

Mówimy o zachowaniu bohatera książki, które śmiało można określić jako pedofilię i jest to temat bez wątpienia oburzający i tak, jest to rzeczywista zbrodnia, której ofiarami są młode dziewczyny, które powinny być chronione. Nie czyni tego tematu bardziej przystępnym fakt, że Márquez używa swojego czarującego mistrzostwa językowego i opisuje swoją wielką miłość do życia. Ale to, co opisuję, nie jest seksem z dzieckiem, raczej gorzką refleksją nad samotnością człowieka.

Nie mogę powiedzieć nic więcej poza tym, że Márquez na swój złośliwy sposób dał nam wgląd w miłość, która jest ponadczasowa, i nadzieję, że nawet w podeszłym wieku będziemy mogli nadal witać każdy wschód słońca z przymrużeniem oka, skinieniem głowy, piosenką, a nawet tańcem. I miłością u boku drugiego człowieka. Nie jest to książka dla każdego, sama twórczość Marqueza bywa trudna w odbiorze dla co bardziej wrażliwych czytelników, ale wierzcie mi: geniusz ma swoje prawa i warto się im poddać;-)
Dodana przez Karolina w dniu 10.07.2024
ikona zweryfikowanego zakupu Opinia użytkownika sklepu
Na pewnym poziomie naprawdę podobały mi się książka “Rzecz o mych smutnych dziwkach”". Zawsze jestem gotowa dać się porwać skomplikowanej i fascynującej kapryśności języka G.G.M., a romantyzm i dramatyzm jego twórczości zawsze do mnie przemawiają. Jednak na innym, bardzo realnym poziomie uważam tę książkę za niepokojącą i seksistowską, i każdy kto ją przeczyta zrozumie co mam na myśli: Marquez lubi szokować, prowokować i kwestionować przyjęte aksjomaty, poruszenie w swojej powieści tematu młodej, 14 letniej dziewczyny, która umawia się z mężczyzną w podeszłym wieku kiedyś szokowało, dziś wciąż budzi pytania, ale to dowód na to, że autor w swoich książkach poruszał tematy ponadczasowe i recenzowana powieść nie jest wyjątkiem.

Temat książki jest uderzająco podobny do "Porozmawiaj z nią", niedawnego filmu Almodovara. Oba opowiadają o mężczyznach, którzy w myślach budują kwieciste, romantyczne/erotyczne związki z całkowicie bierną, śpiącą kobietą. W tym filmie mężczyzna, o którym mowa, jest pielęgniarzem w szpitalu opiekującym się wybitną baletnicą, która jest w śpiączce. Z kolei Marquez przedstawia nam historię, w której "kochankiem" jest mężczyzna, który właśnie skończył dziewięćdziesiąt lat i zakochał się w czternastoletniej prostytutce, którą odwiedza co noc, gdy ta głęboko śpi (prawdopodobnie pod wpływem narkotyków).

Jeśli odłożyć na bok elementy przerażające i skupić się na romantycznych uczuciach i poetyckim piedestale, na którym znajduje się Delgadina (imię, które starzec wymyśla dla swojej bezimiennej "dziwki"), książka jest bardzo piękną refleksją na temat potrzeby miłości i degradacji związanej ze starzeniem się. Jeśli ktoś nie potrafi odłożyć tego na bok, to jest to historia dziwnego pedofilskiego przywiązania, którego z pewnością nie należy romantyzować.

Zarówno w filmie Almodovara, jak i w tej książce romantyzuje się i prowadzi rozważania na temat idealnie pasywnej kobiety - kobiety będącej niczym więcej niż przedmiotem - i buduje fantazyjne związki z kimś, kto nigdy nie mówi, a nawet nie otwiera oczu. Kiedyś widziałem wydanie Hustlera, w którym było zdjęcie "kobiety idealnej". Z jednego sutka wypływał jej Jack Daniels, a z drugiego mleko. Z jej podbrzusza wydobywało się guacamole, a w jej ustach tkwił tampon. W podpisie wyjaśniono, że ponieważ ta kobieta miesiączkowała z ust, co miesiąc przez około tydzień była całkowicie niema. Jest to oczywiście obrzydliwie prostackie, ale jeśli odejmiemy od tego elementy realizmu magicznego, to "Rzecz o mych smutnych dziwkach" nie różnią się zbytnio od reszty.

Istnieją pewne mocne punkty. Refleksje głównego bohatera na temat starzenia się były ostre i zabawne. Epicki charakter miłości opisanej w tekście porywa czytelnika w baśniowy romans w stylu Śpiącej Królewny/Pięknej i Bestii, który wywołuje prawdziwe emocje, a poszukiwanie analogi do baśni i legend, czy nawet odwoływanie się do pierwotnych atawizmów stanowi jedynie coś w rodzaju zaczarowanego lustra, przez które każdy może przejść trzymając ów książkę w dłoni.


Ale w końcu ta "księżniczka" jest nieletnią prostytutką, która całymi dniami haruje przyszywając guziki, aby utrzymać rodzinę, a noce spędza na pieszczotach i podziwianiu podstarzałej, urojonej "bestii", która nigdy nie oderwie jej od rzeczywistości w książęcy sposób. W końcu, w każdym razie dla mnie, czynnik obrzydliwości przełamuje czar realizmu magicznego, stąd jestem ciekawa męskich spostrzeżeń na temat przedstawionej historii, podzielcie się jeśli czytaliście:-)
Dodana przez Patrycja P. w dniu 18.05.2023
ikona zweryfikowanego zakupu Opinia użytkownika sklepu
Czytanie Gabriela Garcíi Márqueza, zwanego przez przyjaciół "Gabo", jest jak wizyta u sympatycznego łobuza, czyli nie wiesz co Cię czeka, ale wiesz, że będzie się działo!

Wszyscy znamy ten typ: trochę za głośny, bluźnierczy do tego stopnia, że wywołuje dreszcze u swoich zwolenników, śmieje się ze wszystkich niewłaściwych dowcipów - większość z nich opowiada sam, za dużo pije, ma dziką i krzykliwą reputację, a jednak wokół niego każdy się uśmiech, dobre towarzystwo aby złapać oddech od świata! Dla tego kochanka życia, dla tego cudzołożnika wszystkiego, co ludzkie, a jednak z pobożnością, której szczerość jest wciąż na nowo kwestionowana i wciąż na nowo uznawana za nienaruszoną, dla tego boga-oszusta jesteśmy skłonni wybaczać, przebaczać, zapominać, śmiać się i uśmiechać. Jest diabłem, ale jest naszym diabłem, i chociaż nie wiem jak w języki kolumbijskim brzmi “diabeł”, Marquez takim łobuzem w moich oczach jak najbardziej jest! :D

Gabo jest dla literatury latynoamerykańskiej tym, kim Arkadiusz Głowacki dla kibiców Wisły Kraków!

I tak dochodzimy do jego noweli z 2004 r. - “Rzecz o mych smutnych dziwkach”. Opublikowana w wieku 77 lat, opowiada o starym kawalerze dziennikarzu, który - a jest to stały bywalec domów publicznych i klient prostytutek od dziesięcioleci - w przeddzień swoich 90. urodzin umawia się na spotkanie z 14-letnią dziewicą-prostytutką. Skojarzenia z “lolitą” Nabokova jak najbardziej na miejscu, jeden i drugi pisarz to geniusze:-)

Mówimy o zachowaniu bohatera książki, które śmiało można określić jako pedofilię i jest to temat bez wątpienia oburzający i tak, jest to rzeczywista zbrodnia, której ofiarami są młode dziewczyny, które powinny być chronione. Nie czyni tego tematu bardziej przystępnym fakt, że Márquez używa swojego czarującego mistrzostwa językowego i opisuje swoją wielką miłość do życia. Ale to, co opisuję, nie jest seksem z dzieckiem, raczej gorzką refleksją nad samotnością człowieka.

Nie mogę powiedzieć nic więcej poza tym, że Márquez na swój złośliwy sposób dał nam wgląd w miłość, która jest ponadczasowa, i nadzieję, że nawet w podeszłym wieku będziemy mogli nadal witać każdy wschód słońca z przymrużeniem oka, skinieniem głowy, piosenką, a nawet tańcem. I miłością u boku drugiego człowieka. Nie jest to książka dla każdego, sama twórczość Marqueza bywa trudna w odbiorze dla co bardziej wrażliwych czytelników, ale wierzcie mi: geniusz ma swoje prawa i warto się im poddać;-)
Napisz opinię i wygraj nagrodę!
Twoja ocena to:
wybierz ocenę 0
Treść musi mieć więcej niż 50 i mniej niż 20000 znaków

Dodaj swoją opinię

Zaloguj się na swoje konto, aby mieć możliwość dodawania opinii.

Czy chcesz zostawić tylko ocenę?

Dodanie samej oceny o książce nie jest brane pod uwagę podczas losowania nagród. By mieć szansę na otrzymanie nagrody musisz napisać opinię o książce.

Już oceniłeś/zrecenzowałeś te książkę w przeszłości.

Możliwe jest dodanie tylko jednej recenzji do każdej z książek.

Sposoby dostawy

Odbiór w punkcie (6)

13,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

ORLEN Paczka

12,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

Dostawa na adres (7)

GLS U Ciebie - Kurier

14,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

Kurier DPD

14,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

Sposoby płatności

Płatność z góry

Przedpłata

platnosc

Zwykły przelew info