Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Poltrek. Na dobre i jeszcze gorsze
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
W XXIII wieku naszej ery Ziemia prosperuje pod jednym sztandarem - Unia Planet jednoczy różnorodne społeczeństwa z różnych zakątków wszechświata. Jednakże nie wszyscy są zgodni z tą wizją powszechnej harmonii. W małych granicach pewnego niezależnego państwa trwa opór wobec narzuconego szczęścia. W ramach protestu to państwo postanawia zbudować własny statek gwiezdny o nazwie HERMASZ, obsadzony załogą zebraną w sposób mniej konwencjonalny, by udać się w podróż, jakiej nie podjął wcześniej żaden Polak. Podczas gdy Zjednoczona Armada Gwiezdna zmaga się z poważnymi wyzwaniami, kapitan HERMASZA nie waha się stwierdzić, że misja jest niezwykle niebezpieczna, może nawet niemożliwa do wykonania. Otrzymuje jednak niecodzienną odpowiedź: „Tak? To potrzymajcie mi piwo”. W taki sposób niesztampowi bohaterowie - którzy mogą być tak samo mną, tobą, jak i każdym innym - wyruszają na tę nietypową przygodę. Cytaty o książce również zaprzyjaźniają z humorem: William S. wspomina o sporze z Patrickiem na temat tego, kto najpierw przeczyta książkę, a Gargamel, domniemanie, wyznaje swoją niechęć do Polaków w sposób pełen emocji. Ten opis pochodzi od wydawcy.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
W XXIII wieku naszej ery Ziemia prosperuje pod jednym sztandarem - Unia Planet jednoczy różnorodne społeczeństwa z różnych zakątków wszechświata. Jednakże nie wszyscy są zgodni z tą wizją powszechnej harmonii. W małych granicach pewnego niezależnego państwa trwa opór wobec narzuconego szczęścia. W ramach protestu to państwo postanawia zbudować własny statek gwiezdny o nazwie HERMASZ, obsadzony załogą zebraną w sposób mniej konwencjonalny, by udać się w podróż, jakiej nie podjął wcześniej żaden Polak. Podczas gdy Zjednoczona Armada Gwiezdna zmaga się z poważnymi wyzwaniami, kapitan HERMASZA nie waha się stwierdzić, że misja jest niezwykle niebezpieczna, może nawet niemożliwa do wykonania. Otrzymuje jednak niecodzienną odpowiedź: „Tak? To potrzymajcie mi piwo”. W taki sposób niesztampowi bohaterowie - którzy mogą być tak samo mną, tobą, jak i każdym innym - wyruszają na tę nietypową przygodę. Cytaty o książce również zaprzyjaźniają z humorem: William S. wspomina o sporze z Patrickiem na temat tego, kto najpierw przeczyta książkę, a Gargamel, domniemanie, wyznaje swoją niechęć do Polaków w sposób pełen emocji. Ten opis pochodzi od wydawcy.
