Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Półtora trupa na głowę
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Wanda, będąca dziennikarką w lokalnym piśmie kulturalnym, dostała od swojego przełożonego trudne zadanie - przeprowadzenie wywiadu z Ignacym Knychałką. Ten niezwykle popularny, lecz enigmatyczny autor miał po raz pierwszy publicznie wystąpić podczas Warszawskich Targów Książki. Ku rozczarowaniu wszystkich, pisarz nie pojawił się na stoisku. Nie poddając się, zdeterminowana Wanda zaczęła obserwować biuro wydawnictwa w nadziei, że spotka Ignacego osobiście. Wywiad był dla niej priorytetem, ale równie ważne było przekonanie słynnego autora do przeczytania jej własnej powieści, z nadzieją na wsparcie przez jego rekomendację. Fortunnie dla niej, z siedziby wydawnictwa wyszedł mężczyzna o zauważalnie charakterystycznej, niepozornej postaci. Chociaż odmówił udzielenia wywiadu, zgodził się przyjąć jej maszynopis. Nieświadoma konsekwencji, Wanda w ten sposób wkroczyła w sam środek literackiego świata pełnego zarówno wielkich, jak i drobnych przestępstw.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Wanda, będąca dziennikarką w lokalnym piśmie kulturalnym, dostała od swojego przełożonego trudne zadanie - przeprowadzenie wywiadu z Ignacym Knychałką. Ten niezwykle popularny, lecz enigmatyczny autor miał po raz pierwszy publicznie wystąpić podczas Warszawskich Targów Książki. Ku rozczarowaniu wszystkich, pisarz nie pojawił się na stoisku. Nie poddając się, zdeterminowana Wanda zaczęła obserwować biuro wydawnictwa w nadziei, że spotka Ignacego osobiście. Wywiad był dla niej priorytetem, ale równie ważne było przekonanie słynnego autora do przeczytania jej własnej powieści, z nadzieją na wsparcie przez jego rekomendację. Fortunnie dla niej, z siedziby wydawnictwa wyszedł mężczyzna o zauważalnie charakterystycznej, niepozornej postaci. Chociaż odmówił udzielenia wywiadu, zgodził się przyjąć jej maszynopis. Nieświadoma konsekwencji, Wanda w ten sposób wkroczyła w sam środek literackiego świata pełnego zarówno wielkich, jak i drobnych przestępstw.
