Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Pegaz zdębiał
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Różniąc się od czołowego przedstawiciela humoru absurdu, Juliana Tuwima, który w słynnym dziele "Pegaz dęba" dokumentował wiekowe rozrywki literackie, Stanisław Barańczak oferuje zabawy nowatorskie, a nawet stosując tradycyjne formy, wprowadza do nich mistrzowskie innowacje. Przykładowo, zyskując swoisty styl, Barańczak tłumaczy teksty operowe z włoskiego na polski, nie przywiązując się kurczowo do dosłowności oryginału. Choć zachowuje esencję brzmienia, sens ulega intrygującej modyfikacji. Efekt? Podczas dramatycznego dialogu Don Giovanniego i Zerliny z opery Mozarta, tekst w interpretacji Barańczaka wydaje się nieodłącznie zapadać w pamięć, choć może nieco przekształcony: Don Giovanni: Wiej mi, bo tnę żyletą! Zerlina: Iii, w japie - cham atletą. Don Giovanni: Pokancerować mordę?! Zerlina: Pies tonął - słoń pruł fordem. Ten oryginalny sposób przetwarzania operowego dialogu wprowadza nowe perspektywy do odbioru klasycznych dzieł, bawiąc i zaskakując jednocześnie swoją błyskotliwą kreatywnością.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Różniąc się od czołowego przedstawiciela humoru absurdu, Juliana Tuwima, który w słynnym dziele "Pegaz dęba" dokumentował wiekowe rozrywki literackie, Stanisław Barańczak oferuje zabawy nowatorskie, a nawet stosując tradycyjne formy, wprowadza do nich mistrzowskie innowacje. Przykładowo, zyskując swoisty styl, Barańczak tłumaczy teksty operowe z włoskiego na polski, nie przywiązując się kurczowo do dosłowności oryginału. Choć zachowuje esencję brzmienia, sens ulega intrygującej modyfikacji. Efekt? Podczas dramatycznego dialogu Don Giovanniego i Zerliny z opery Mozarta, tekst w interpretacji Barańczaka wydaje się nieodłącznie zapadać w pamięć, choć może nieco przekształcony: Don Giovanni: Wiej mi, bo tnę żyletą! Zerlina: Iii, w japie - cham atletą. Don Giovanni: Pokancerować mordę?! Zerlina: Pies tonął - słoń pruł fordem. Ten oryginalny sposób przetwarzania operowego dialogu wprowadza nowe perspektywy do odbioru klasycznych dzieł, bawiąc i zaskakując jednocześnie swoją błyskotliwą kreatywnością.
