Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Panie, Ratuj
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Panie, ratuj! To temat dwunastodniowych rozważań dotyczących naszej relacji z Jezusem. Często zastanawiam się, jak naprawdę wygląda moja wiara. W chwilach, gdy wszystko idzie dobrze, jestem spokojny. Jednak gdy życie staje się trudne, kiedy nadejdzie cierpienie fizyczne, psychiczne lub duchowe, zaczynam krzyczeć do Boga, pytając, gdzie jest i jaki sens ma Jego obecność? Czasami czuję się jak Marta po śmierci Łazarza, która spotkała Jezusa, mówiąc: „Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł” (J 11, 21). Jakie słowa pełne wyrzutu kieruję do Boga w trudnych chwilach? Myślę wtedy: „Panie, gdybyś był blisko… moje dziecko byłoby zdrowe, mój mąż nie miałby problemu z alkoholem, żona nie opuściłaby mnie dla innego, moja firma prosperowałaby, a diagnoza medyczna nie przyniosłaby złych wieści. Córka nie zmagałaby się z tożsamością, a syn nie trafiłby do więzienia”. Ciągle powtarzam: „Panie, wciąż wierzę”, nawet jeśli czuję, że Bóg nie rozumie, jak trudno mi się z tym wszystkim mierzyć.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Panie, ratuj! To temat dwunastodniowych rozważań dotyczących naszej relacji z Jezusem. Często zastanawiam się, jak naprawdę wygląda moja wiara. W chwilach, gdy wszystko idzie dobrze, jestem spokojny. Jednak gdy życie staje się trudne, kiedy nadejdzie cierpienie fizyczne, psychiczne lub duchowe, zaczynam krzyczeć do Boga, pytając, gdzie jest i jaki sens ma Jego obecność? Czasami czuję się jak Marta po śmierci Łazarza, która spotkała Jezusa, mówiąc: „Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł” (J 11, 21). Jakie słowa pełne wyrzutu kieruję do Boga w trudnych chwilach? Myślę wtedy: „Panie, gdybyś był blisko… moje dziecko byłoby zdrowe, mój mąż nie miałby problemu z alkoholem, żona nie opuściłaby mnie dla innego, moja firma prosperowałaby, a diagnoza medyczna nie przyniosłaby złych wieści. Córka nie zmagałaby się z tożsamością, a syn nie trafiłby do więzienia”. Ciągle powtarzam: „Panie, wciąż wierzę”, nawet jeśli czuję, że Bóg nie rozumie, jak trudno mi się z tym wszystkim mierzyć.
