Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Od Katowic idzie słońce
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Przedostatni sołtys Katowic, który nie zamierzał zamieniać wiejskiego życia na miejskie. Trzy licealistki, które zostały ukarane przez sąd za swój sprzeciw wobec przemianowania nazwy miasta na Stalinogród. Górnicy z Janowskiej Grupy, którzy po pracy tworzyli pełne mistycyzmu dzieła. Córka znanego pisarza Wilhelma Szewczyka, próbująca rozgrzeszyć swojego ojca z jego przeszłości związanej z ONR.„Miasto to opowieść złożona z tysięcy drobnych historii,” pisze Malinowska, która poprzez barwne losy swych bohaterów przedstawia historię Katowic, jeszcze zanim stały się rozwiniętym miastem, a były jedynie błotnistą wsią. Autorka porusza temat masowej emigracji ze Śląska do RFN, bada przyczyny brutalnie stłumionych protestów w kopalni Wujek, oraz analizuje kompleksową i nieraz kontrowersyjną ideę Ruchu Autonomii Śląska.W swoim reportażu na temat Katowic, Malinowska z wprawą posługuje się dwiema perspektywami: krytycznie spoglądającą wychowanką dzielnicy Giszowiec oraz wrażliwą obserwatorką miasta zbudowanego na przemyśle, który musiał znaleźć nową tożsamość po jego upadku.„Malinowska podejmuje wyzwanie opisania miasta, które zostało wymyślone na nowo, odrębnego miasta będącego stolicą jedynego polskiego megalopolis. Opowiadając poprzez ludzi, kreśli biografię Katowic, odkrywając ich przeszłość w momencie, gdy kończy się półtorawieczna historia przemysłowa i konieczne jest znalezienie nowego kierunku rozwoju,” zauważa Zbigniew Rokita.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Przedostatni sołtys Katowic, który nie zamierzał zamieniać wiejskiego życia na miejskie. Trzy licealistki, które zostały ukarane przez sąd za swój sprzeciw wobec przemianowania nazwy miasta na Stalinogród. Górnicy z Janowskiej Grupy, którzy po pracy tworzyli pełne mistycyzmu dzieła. Córka znanego pisarza Wilhelma Szewczyka, próbująca rozgrzeszyć swojego ojca z jego przeszłości związanej z ONR.„Miasto to opowieść złożona z tysięcy drobnych historii,” pisze Malinowska, która poprzez barwne losy swych bohaterów przedstawia historię Katowic, jeszcze zanim stały się rozwiniętym miastem, a były jedynie błotnistą wsią. Autorka porusza temat masowej emigracji ze Śląska do RFN, bada przyczyny brutalnie stłumionych protestów w kopalni Wujek, oraz analizuje kompleksową i nieraz kontrowersyjną ideę Ruchu Autonomii Śląska.W swoim reportażu na temat Katowic, Malinowska z wprawą posługuje się dwiema perspektywami: krytycznie spoglądającą wychowanką dzielnicy Giszowiec oraz wrażliwą obserwatorką miasta zbudowanego na przemyśle, który musiał znaleźć nową tożsamość po jego upadku.„Malinowska podejmuje wyzwanie opisania miasta, które zostało wymyślone na nowo, odrębnego miasta będącego stolicą jedynego polskiego megalopolis. Opowiadając poprzez ludzi, kreśli biografię Katowic, odkrywając ich przeszłość w momencie, gdy kończy się półtorawieczna historia przemysłowa i konieczne jest znalezienie nowego kierunku rozwoju,” zauważa Zbigniew Rokita.
