Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Nie ma mowy
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Podczas trudnych momentów życiowych pojawiają się przemyślenia, które nadają nowego znaczenia chwilom na granicy, kiedy wszystko wydaje się nieść szczególną ważność. Ten wybuch refleksji można przyrównać do dążenia od głębin ludzkich doświadczeń ku wyżynom, co ukazuje dwa różne, choć uzupełniające się cytaty: „De profundis ad astra”. Nie jest to jednak pełne wyznanie jakiejkolwiek struktury wierzeń dotyczących ostatecznych spraw, lecz raczej intymny zapis codzienności związanej z opieką nad chorym. W tej sytuacji, różne konteksty prowadzą do przewodniego motywu choroby, będącego subtelnie obecnym, lecz dominującym tematem. Całość można postrzegać jako wariacje na temat końca życia, podczas gdy jej spójność nadaje diarystyczna forma, wyznaczająca chronologię fragmentów, nierzadko skupianych w intensywności jednego dnia. To wszystko wskazuje na proces twórczy, który jest nieustannie rozwijającym się dziennikiem emocjonalnym, o czym wspomina Piotr Michałowski w swoim posłowiu.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Podczas trudnych momentów życiowych pojawiają się przemyślenia, które nadają nowego znaczenia chwilom na granicy, kiedy wszystko wydaje się nieść szczególną ważność. Ten wybuch refleksji można przyrównać do dążenia od głębin ludzkich doświadczeń ku wyżynom, co ukazuje dwa różne, choć uzupełniające się cytaty: „De profundis ad astra”. Nie jest to jednak pełne wyznanie jakiejkolwiek struktury wierzeń dotyczących ostatecznych spraw, lecz raczej intymny zapis codzienności związanej z opieką nad chorym. W tej sytuacji, różne konteksty prowadzą do przewodniego motywu choroby, będącego subtelnie obecnym, lecz dominującym tematem. Całość można postrzegać jako wariacje na temat końca życia, podczas gdy jej spójność nadaje diarystyczna forma, wyznaczająca chronologię fragmentów, nierzadko skupianych w intensywności jednego dnia. To wszystko wskazuje na proces twórczy, który jest nieustannie rozwijającym się dziennikiem emocjonalnym, o czym wspomina Piotr Michałowski w swoim posłowiu.
