Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Nalewki, kordiały, likiery oraz inne domowe spirytualia. Ponad 200 przepisów plus niezliczona ilość wariantów
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Porady i przepisy na nalewki znajdujące się w tej książce pochodzą z różnych, często nieoczywistych źródeł. Jako osoba z wykształceniem chemika technologii środków spożywczych i dzięki wieloletniemu doświadczeniu w tym zawodzie, od zawsze byłem zafascynowany tym zagadnieniem. Z ogromną ciekawością zbierałem przepisy, by następnie testować je i modyfikować w domowym zaciszu, dostosowując do własnego smaku i upodobań mojej rodziny. Niektóre z ulubionych nalewek przygotowuję co roku i nigdy mnie nie zawodzą.Przez niemal 50 lat oddawania się tej pasji, wiele razy odwiedzałem biblioteki miejskie, uniwersyteckie i diecezjalne, przeszukując rozmaite źródła – nie tylko książkowe. Często trafiałem na przepisy ukryte w prywatnych księgozbiorach, starych gazetach, a czasem fragmenty receptur pojawiały się na pożółkłych karteluszkach znalezionych w domowych zapiskach. Zdarzało się również, że podczas spotkań towarzyskich notowałem ciekawe wskazówki na przypadkowych skrawkach papieru, a nawet na dłoni, gdy nie miałem niczego innego pod ręką.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Porady i przepisy na nalewki znajdujące się w tej książce pochodzą z różnych, często nieoczywistych źródeł. Jako osoba z wykształceniem chemika technologii środków spożywczych i dzięki wieloletniemu doświadczeniu w tym zawodzie, od zawsze byłem zafascynowany tym zagadnieniem. Z ogromną ciekawością zbierałem przepisy, by następnie testować je i modyfikować w domowym zaciszu, dostosowując do własnego smaku i upodobań mojej rodziny. Niektóre z ulubionych nalewek przygotowuję co roku i nigdy mnie nie zawodzą.Przez niemal 50 lat oddawania się tej pasji, wiele razy odwiedzałem biblioteki miejskie, uniwersyteckie i diecezjalne, przeszukując rozmaite źródła – nie tylko książkowe. Często trafiałem na przepisy ukryte w prywatnych księgozbiorach, starych gazetach, a czasem fragmenty receptur pojawiały się na pożółkłych karteluszkach znalezionych w domowych zapiskach. Zdarzało się również, że podczas spotkań towarzyskich notowałem ciekawe wskazówki na przypadkowych skrawkach papieru, a nawet na dłoni, gdy nie miałem niczego innego pod ręką.
