Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Na koniu i pod koniem
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Dwaj nieprzejednani przeciwnicy, tysiąc żołnierzy, siedemset kilometrów marszu, dwieście zwycięskich starć i bitew – to część historii, jaką można odkryć poprzez wspomnienia chorążego, który pod dowództwem legendarnego cichociemnego Góry, majora Adolfa Pilcha, przeszedł szlak od trzech puszcz za Niemnem aż po Pilicę.W chwili, gdy fala uciekinierów zbliżającego się frontu nie miała końca, a chwila spokojnego oczekiwania w końcu nastała, nasza kolumna ruszyła, zostawiając przeciwników w tyle. Niemieccy oficerowie, zniecierpliwieni przedłużającym się przestojem, byli uspokajani przez naszych żandarmów noszących biało-czerwone opaski na mundurach, zapewniających, że opóźnienie potrwa tylko chwilę. Sytuacja wydawała się niebywała – w sercu Generalnego Gubernatorstwa, w okolicach ujścia Narwi do Wisły, znaczny oddział Armii Krajowej, w dawnych mundurach Wojska Polskiego, zmierzał do wielkiego miasta blisko twierdzy modlińskiej, gdzie gromadzili się niemieccy żołnierze.Dodatkowo, polska żandarmeria skutecznie kierowała ruchem, powstrzymując odwrotowe siły Wehrmachtu oraz ich sojuszników – Kozaków, Kałmuków, Ukraińców i Węgrów. Widok polskich żołnierzy w pełnym uzbrojeniu, w tradycyjnych, międzywojennych mundurach, był dla niemieckiego żandarma wielkim zaskoczeniem, gdyż przeczyło to obrazowi niedawno pokiereszowanych niemieckich oddziałów wracających z frontu. W szoku natychmiast zadzwonił do twierdzy modlińskiej, co przyspieszyło przyjazd opancerzonych transporterów w okolice mostu.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Dwaj nieprzejednani przeciwnicy, tysiąc żołnierzy, siedemset kilometrów marszu, dwieście zwycięskich starć i bitew – to część historii, jaką można odkryć poprzez wspomnienia chorążego, który pod dowództwem legendarnego cichociemnego Góry, majora Adolfa Pilcha, przeszedł szlak od trzech puszcz za Niemnem aż po Pilicę.W chwili, gdy fala uciekinierów zbliżającego się frontu nie miała końca, a chwila spokojnego oczekiwania w końcu nastała, nasza kolumna ruszyła, zostawiając przeciwników w tyle. Niemieccy oficerowie, zniecierpliwieni przedłużającym się przestojem, byli uspokajani przez naszych żandarmów noszących biało-czerwone opaski na mundurach, zapewniających, że opóźnienie potrwa tylko chwilę. Sytuacja wydawała się niebywała – w sercu Generalnego Gubernatorstwa, w okolicach ujścia Narwi do Wisły, znaczny oddział Armii Krajowej, w dawnych mundurach Wojska Polskiego, zmierzał do wielkiego miasta blisko twierdzy modlińskiej, gdzie gromadzili się niemieccy żołnierze.Dodatkowo, polska żandarmeria skutecznie kierowała ruchem, powstrzymując odwrotowe siły Wehrmachtu oraz ich sojuszników – Kozaków, Kałmuków, Ukraińców i Węgrów. Widok polskich żołnierzy w pełnym uzbrojeniu, w tradycyjnych, międzywojennych mundurach, był dla niemieckiego żandarma wielkim zaskoczeniem, gdyż przeczyło to obrazowi niedawno pokiereszowanych niemieckich oddziałów wracających z frontu. W szoku natychmiast zadzwonił do twierdzy modlińskiej, co przyspieszyło przyjazd opancerzonych transporterów w okolice mostu.
