Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Moja wina, bo tańczyłem cza-czę
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
"Moja wina, bo tańczyłem cha-chę" to zbiór trzech opowiadanych wspomnień, zapisanych w unikalny sposób: dwie historie pulsują w rytmie bolera, podczas gdy trzecia w cha-chy. Pomiędzy kolejnymi linijkami dialogów między kobietą i mężczyzną, przeplatana jest muzyka, której rytm stanowi nieodłączny element narracji. Para spotyka się w restauracji, a następnie udaje się na rytuał ku czci boga Ekbó, zanim ich drogi rozejdą się w burzliwych okolicznościach. Guillermo Cabrera Infante konstruuje swoją książkę jak utwór muzyczny — powraca do tych samych motywów, podkreślając ich niezmienną obecność. Wszystko to ma miejsce w Hawanie, którą autor opisuje z nostalgią, zadając w jednym z fragmentów pytanie: „Czy muszę mówić, że nazywa się Hawana?” Ten literacki utwór stał się kolejną z jego podróży do nieistniejącego już miasta, próbą oddania muzyki za pomocą słów i formą literackiej medytacji nad pamięcią.Guillermo Cabrera Infante uważany jest za jednego z najważniejszych pisarzy hiszpańskojęzycznych, a jego twórczość nieustannie czerpie z własnych wspomnień i literackich aspiracji.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
"Moja wina, bo tańczyłem cha-chę" to zbiór trzech opowiadanych wspomnień, zapisanych w unikalny sposób: dwie historie pulsują w rytmie bolera, podczas gdy trzecia w cha-chy. Pomiędzy kolejnymi linijkami dialogów między kobietą i mężczyzną, przeplatana jest muzyka, której rytm stanowi nieodłączny element narracji. Para spotyka się w restauracji, a następnie udaje się na rytuał ku czci boga Ekbó, zanim ich drogi rozejdą się w burzliwych okolicznościach. Guillermo Cabrera Infante konstruuje swoją książkę jak utwór muzyczny — powraca do tych samych motywów, podkreślając ich niezmienną obecność. Wszystko to ma miejsce w Hawanie, którą autor opisuje z nostalgią, zadając w jednym z fragmentów pytanie: „Czy muszę mówić, że nazywa się Hawana?” Ten literacki utwór stał się kolejną z jego podróży do nieistniejącego już miasta, próbą oddania muzyki za pomocą słów i formą literackiej medytacji nad pamięcią.Guillermo Cabrera Infante uważany jest za jednego z najważniejszych pisarzy hiszpańskojęzycznych, a jego twórczość nieustannie czerpie z własnych wspomnień i literackich aspiracji.
