Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Militarni. Polskie organizacje proobronne
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Książka "Militarni. Polskie organizacje proobronne" to pierwsza publikacja w Polsce skupiająca się na współczesnym ruchu proobronnym. Jej autorzy, Wojciech Chełchowski i Andrzej Czuba, dziennikarze, przeprowadzili niemal sto rozmów z członkami tych organizacji oraz osobami odpowiedzialnymi za ich integrację w krajowym systemie obronnym. Jak sami przyznają, temat okazał się bardziej złożony, niż przypuszczali. Książka nie koncentruje się wyłącznie na strzelcach czy innych formacjach proobronnych, ale analizuje szerzej problem związany z systemem obronnym Polski. Kluczowe pytanie, które stawiają autorzy i ich rozmówcy, brzmi: czy polscy "militarni" to już wojsko, czy nadal cywile?Członkowie organizacji proobronnych pragną być postrzegani jako profesjonalnie zorganizowane i dobrze wyszkolone formacje, gotowe do działania w sytuacjach kryzysowych, takich jak powódź, a w razie zagrożenia zewnętrznego, dołączenie do regularnych struktur wojskowych. To właśnie z myślą o takich sytuacjach przechodzą dobrowolne szkolenia wojskowe. Wiele oczekiwań wiążą z Federacją Organizacji Proobronnych, która działa pod patronatem Ministerstwa Obrony Narodowej, na czele której stoi generał Bogusław Pacek. Generał podkreśla, że w Polsce funkcjonuje około 130 zarejestrowanych organizacji proobronnych, a Federacja powinna zadbać o ich użytkowe przygotowanie, tak aby mogły stać się paramilitarnymi formacjami w razie wojny.Zdaniem "militarnych", istnienie takich organizacji może zniechęcić potencjalnego agresora do ataku na Polskę. Jak pokazują doświadczenia np. Afganistanu, wyszkoleni cywile mogą skutecznie bronić swojego kraju. Podobną opinię wyraża Romuald Szeremietiew, szef Biura Inicjatyw Obronnych przy Akademii Obrony Narodowej, który już w latach 90. opracował koncepcję Obrony Terytorialnej, zakładającą włączenie organizacji proobronnych w struktury obronne państwa. Czy ten projekt ma szansę na realizację w dzisiejszych czasach? To pytanie pozostaje otwarte.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Książka "Militarni. Polskie organizacje proobronne" to pierwsza publikacja w Polsce skupiająca się na współczesnym ruchu proobronnym. Jej autorzy, Wojciech Chełchowski i Andrzej Czuba, dziennikarze, przeprowadzili niemal sto rozmów z członkami tych organizacji oraz osobami odpowiedzialnymi za ich integrację w krajowym systemie obronnym. Jak sami przyznają, temat okazał się bardziej złożony, niż przypuszczali. Książka nie koncentruje się wyłącznie na strzelcach czy innych formacjach proobronnych, ale analizuje szerzej problem związany z systemem obronnym Polski. Kluczowe pytanie, które stawiają autorzy i ich rozmówcy, brzmi: czy polscy "militarni" to już wojsko, czy nadal cywile?Członkowie organizacji proobronnych pragną być postrzegani jako profesjonalnie zorganizowane i dobrze wyszkolone formacje, gotowe do działania w sytuacjach kryzysowych, takich jak powódź, a w razie zagrożenia zewnętrznego, dołączenie do regularnych struktur wojskowych. To właśnie z myślą o takich sytuacjach przechodzą dobrowolne szkolenia wojskowe. Wiele oczekiwań wiążą z Federacją Organizacji Proobronnych, która działa pod patronatem Ministerstwa Obrony Narodowej, na czele której stoi generał Bogusław Pacek. Generał podkreśla, że w Polsce funkcjonuje około 130 zarejestrowanych organizacji proobronnych, a Federacja powinna zadbać o ich użytkowe przygotowanie, tak aby mogły stać się paramilitarnymi formacjami w razie wojny.Zdaniem "militarnych", istnienie takich organizacji może zniechęcić potencjalnego agresora do ataku na Polskę. Jak pokazują doświadczenia np. Afganistanu, wyszkoleni cywile mogą skutecznie bronić swojego kraju. Podobną opinię wyraża Romuald Szeremietiew, szef Biura Inicjatyw Obronnych przy Akademii Obrony Narodowej, który już w latach 90. opracował koncepcję Obrony Terytorialnej, zakładającą włączenie organizacji proobronnych w struktury obronne państwa. Czy ten projekt ma szansę na realizację w dzisiejszych czasach? To pytanie pozostaje otwarte.
