Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Limes
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Zabójca czujnie obserwował samotnie położony dom, otoczony gęstym lasem. Wydawał się opuszczony, ponieważ ani jedna pochodnia nie oświetlała jego ścian, a jakakolwiek straż była nieobecna. Tylko ciemność i głucha cisza wypełniały przestrzeń dookoła. Miał szczęście, ponieważ miejsce, gdzie znajdował się cel jego misji, znajdowało się zaledwie trzy godziny drogi od miejscowości Aliso. Nagle, w oddali, dał się słyszeć wycie wilka, na które zareagowało gniewne szczekanie psa. W pobliżu przemknął lis, błyskając bielą swoich oczu. Cały czas niestrudzony, zabójca koncentrował się na konkretnym zadaniu, które pochłaniało jego myśli. Cisza i ciemność otulały las niczym gęsty koc. Po krótkiej chwili skupienia, odliczył do dziesięciu i zdecydowanie ruszył w stronę domu. Podszedł powoli do południowej ściany budynku i, zgodnie ze swoim zwyczajem, przystawił ucho, choć wiedział, że grube drewno skutecznie tłumi jakiekolwiek odgłosy z wnętrza. Zasłonił głowę kapturem i cicho wślizgnął się do środka. W ciemnej izbie dostrzegł łoże, na którym spał mężczyzna, niewyraźnie mamrocząc przez sen i poruszając rękami. „Nadszedł czas, by umrzeć” — szepnął cicho. Gladius zszedł w dół, kończąc dzieło. Wszystko dobiegło końca.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Zabójca czujnie obserwował samotnie położony dom, otoczony gęstym lasem. Wydawał się opuszczony, ponieważ ani jedna pochodnia nie oświetlała jego ścian, a jakakolwiek straż była nieobecna. Tylko ciemność i głucha cisza wypełniały przestrzeń dookoła. Miał szczęście, ponieważ miejsce, gdzie znajdował się cel jego misji, znajdowało się zaledwie trzy godziny drogi od miejscowości Aliso. Nagle, w oddali, dał się słyszeć wycie wilka, na które zareagowało gniewne szczekanie psa. W pobliżu przemknął lis, błyskając bielą swoich oczu. Cały czas niestrudzony, zabójca koncentrował się na konkretnym zadaniu, które pochłaniało jego myśli. Cisza i ciemność otulały las niczym gęsty koc. Po krótkiej chwili skupienia, odliczył do dziesięciu i zdecydowanie ruszył w stronę domu. Podszedł powoli do południowej ściany budynku i, zgodnie ze swoim zwyczajem, przystawił ucho, choć wiedział, że grube drewno skutecznie tłumi jakiekolwiek odgłosy z wnętrza. Zasłonił głowę kapturem i cicho wślizgnął się do środka. W ciemnej izbie dostrzegł łoże, na którym spał mężczyzna, niewyraźnie mamrocząc przez sen i poruszając rękami. „Nadszedł czas, by umrzeć” — szepnął cicho. Gladius zszedł w dół, kończąc dzieło. Wszystko dobiegło końca.
