Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Kursk 1943. Bitwa w powietrzu. Część 1
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Pewnego dnia, gdy ruszyłem w powietrze, doświadczyłem problemu z prawą nogą, która nie chciała się schować. Zgodnie z procedurą, oznacza to, że samolot jest uszkodzony i powinienem wrócić na lotnisko. Jednak młodzieńcza brawura kazała mi myśleć, że jeśli zawrócę, zostanę uznany za tchórza. Postanowiłem dogonić formację, zakładając, że wszystko się ułoży. Niestety, nie wziąłem pod uwagę, że odsłonięta noga wpływała na prędkość, co sprawiło, że zostałem w tyle, podczas gdy reszta grupy leciała przede mną.Dowódca, omawiając misję, zaznaczył, że po nurkowaniu zrobimy skręt w prawo nad naszym terenem. Zdecydowałem się trzymać prawej strony, by szybciej dołączyć do grupy. Piloci dotarli do celu, który ochraniali niemieccy piloci myśliwców. Prowadzący w trakcie ataku wykonał manewr w lewo, a ja straciłem ich z pola widzenia. Musiałem zrzucić bomby, więc obrałem kurs na południe, gdzie zauważyłem niemieckie myśliwce. Zrzuciłem ładunek i wtedy dostrzegłem dwa myśliwce z charakterystycznymi symbolami – krzyżami, swastykami i wyraziście żółto-zielonym kamuflażem. Prawdziwi drapieżcy nadciągali w moim kierunku!
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Pewnego dnia, gdy ruszyłem w powietrze, doświadczyłem problemu z prawą nogą, która nie chciała się schować. Zgodnie z procedurą, oznacza to, że samolot jest uszkodzony i powinienem wrócić na lotnisko. Jednak młodzieńcza brawura kazała mi myśleć, że jeśli zawrócę, zostanę uznany za tchórza. Postanowiłem dogonić formację, zakładając, że wszystko się ułoży. Niestety, nie wziąłem pod uwagę, że odsłonięta noga wpływała na prędkość, co sprawiło, że zostałem w tyle, podczas gdy reszta grupy leciała przede mną.Dowódca, omawiając misję, zaznaczył, że po nurkowaniu zrobimy skręt w prawo nad naszym terenem. Zdecydowałem się trzymać prawej strony, by szybciej dołączyć do grupy. Piloci dotarli do celu, który ochraniali niemieccy piloci myśliwców. Prowadzący w trakcie ataku wykonał manewr w lewo, a ja straciłem ich z pola widzenia. Musiałem zrzucić bomby, więc obrałem kurs na południe, gdzie zauważyłem niemieckie myśliwce. Zrzuciłem ładunek i wtedy dostrzegłem dwa myśliwce z charakterystycznymi symbolami – krzyżami, swastykami i wyraziście żółto-zielonym kamuflażem. Prawdziwi drapieżcy nadciągali w moim kierunku!
