Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Sto dni po ślubie
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Związek małżeński opiera się na miłości i przekonaniu, że ukochany towarzysz będzie obok nas w przyszłości. Ale co jeśli to nie wystarcza? Co jeśli uczucia mogą zakwitnąć więcej niż raz?Ellen, świeżo po ślubie, natrafia na Leo, swoją wielką miłość z przeszłości. Spotkanie to wyzwala tłumione przez lata emocje i zasiewa ziarno wątpliwości - czy jej wybór był właściwy? Czy Andy, jej mąż, jest naprawdę tym, z którym pragnie spędzić całe życie? Czy jej małżeństwo spełnia jej marzenia?„Wmawiam sobie, że nic złego nie uczyniłam. To przecież Leo rozpoczął. Nie zadzwonię do niego, ale z każdą chwilą odczuwam, że mogę się złamać. Może lepiej po prostu zadzwonić, zakończyć ten rozdział i pozbyć się rozterek, które zżerają mnie od środka? Nie chcę, żeby uznał, że się boję albo że mi zależy, bo przecież mi nie zależy. Wypijam długi łyk wina. Marzę, by zadzwonić do Leo i zamknąć ten rozdział raz na zawsze.”
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Związek małżeński opiera się na miłości i przekonaniu, że ukochany towarzysz będzie obok nas w przyszłości. Ale co jeśli to nie wystarcza? Co jeśli uczucia mogą zakwitnąć więcej niż raz?Ellen, świeżo po ślubie, natrafia na Leo, swoją wielką miłość z przeszłości. Spotkanie to wyzwala tłumione przez lata emocje i zasiewa ziarno wątpliwości - czy jej wybór był właściwy? Czy Andy, jej mąż, jest naprawdę tym, z którym pragnie spędzić całe życie? Czy jej małżeństwo spełnia jej marzenia?„Wmawiam sobie, że nic złego nie uczyniłam. To przecież Leo rozpoczął. Nie zadzwonię do niego, ale z każdą chwilą odczuwam, że mogę się złamać. Może lepiej po prostu zadzwonić, zakończyć ten rozdział i pozbyć się rozterek, które zżerają mnie od środka? Nie chcę, żeby uznał, że się boję albo że mi zależy, bo przecież mi nie zależy. Wypijam długi łyk wina. Marzę, by zadzwonić do Leo i zamknąć ten rozdział raz na zawsze.”
