Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Mikrotyki
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
W jednym z miast, tuż przy rzece, znajduje się bar Stokrotka, gdzie profesor Kruk opowiada, jak uderzać za pomocą książki Iwaszkiewicza. Anka, uczennica szkoły fryzjerskiej, choć stale żartuje, próbuje nie myśleć o swojej twarzy. W pobliżu, oparty dumnie o huśtawkę, stoi ogromny Marian, który znany jest z przemocy wobec kobiet, trzyma nóż i kij bejsbolowy w bagażniku swojego samochodu; wszyscy starają się go unikać. W tej okolicy wciąż słychać muzykę Modern Talking, Limahla, Shakina Stevensa, Lionela Richiego i innych, a chłopcy leniwie palą papierosy.Powieść "Mikrotyki" autorstwa Pawła Sołtysa to zbiór krótkich opowiadań, które charakteryzują się realizmem i niemal zupełnym brakiem scen sensacyjnych. Choć trupów nie jest wiele, a scen erotycznych prawie wcale, są one niezapomniane jak piosenki z naszej młodości. Opowiadania Sołtysa są wyjątkowo skondensowane, pełne zaskakujących porównań i metafor, co skłania czytelnika do uważnej lektury i podziwiania jego językowej wyobraźni. Mimo niewielkich rozmiarów, te historie zawierają więcej treści i losów niż wiele klasycznych dzieł literackich, skupiając się na momentach, ulotnych chwilach, bliskich spojrzeniach, jakby autor kadrował każde z wydarzeń za pomocą obiektywu. Krótkie opowieści przypominają fotograficzne reportaże, jakby zdjęcia zrobione starym aparatem analogowym, z wyblakłymi kolorami i niewyraźnymi kształtami, które jednak niosą w sobie prawdę większą niż nowoczesne cyfrowe fotografie. Sołtys, z bardziej poetycką niż epicką naturą, składa prawdę o swoich bohaterach z drobnymi detalami i prostymi historiami, co odnajdujemy także w jego piosenkach z zespołu Pablopavo, poświęconych codziennym bohaterom, pokazując, że opowieść o świecie kryje się w tych często niezauważalnych postaciach.Akcja książki toczy się w blokowiskach Stegien czy kamienicach Grochowa, gdzie jej bohaterowie, zwyczajni ludzie, odgrywają drugoplanowe role w historii miasta. Sołtys, z niezwykłą umiejętnością uchwycenia zwyczajności, potrafi zamknąć w codziennych epizodach historię świata. Ważne, by czytaniu tej książki nie towarzyszyła nostalgia za młodością czy PRL-em, ani próby uznania brzydoty za coś wzniosłego. Nie chodzi o czas i tło, ale o ludzi, których autor przedstawia z poetycką wrażliwością.Z tych kameralnych historii dowiadujemy się wielkich rzeczy. Przykładowo, w opowiadaniu o profesorze Kruku, który ratuje kobietę przed pijanym chuliganem, zyskujemy świadomość, do czego przydatny jest gruby tom opowiadań Iwaszkiewicza. To więcej mówi o literaturze niż wszelkie kampanie promujące czytelnictwo. Całe życie to jakby podsumowanie chwil, a na koniec człowiek zadaje sobie pytanie, ile razy podczas swego istnienia odwiedził fryzjera.Warto czytać uważnie, odkładać tę książkę na bok, by przemyśleć jej treść, i znów do niej wracać. Każde opowiadanie zasługuje na to, by było smakowane powoli, gdy równocześnie poszukujemy opisywanego przez Sołtysa świata wokół nas. Choć go na co dzień nie zauważamy, jest on bliżej niż myślimy, głęboko zakorzeniony w nas samych.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
W jednym z miast, tuż przy rzece, znajduje się bar Stokrotka, gdzie profesor Kruk opowiada, jak uderzać za pomocą książki Iwaszkiewicza. Anka, uczennica szkoły fryzjerskiej, choć stale żartuje, próbuje nie myśleć o swojej twarzy. W pobliżu, oparty dumnie o huśtawkę, stoi ogromny Marian, który znany jest z przemocy wobec kobiet, trzyma nóż i kij bejsbolowy w bagażniku swojego samochodu; wszyscy starają się go unikać. W tej okolicy wciąż słychać muzykę Modern Talking, Limahla, Shakina Stevensa, Lionela Richiego i innych, a chłopcy leniwie palą papierosy.Powieść "Mikrotyki" autorstwa Pawła Sołtysa to zbiór krótkich opowiadań, które charakteryzują się realizmem i niemal zupełnym brakiem scen sensacyjnych. Choć trupów nie jest wiele, a scen erotycznych prawie wcale, są one niezapomniane jak piosenki z naszej młodości. Opowiadania Sołtysa są wyjątkowo skondensowane, pełne zaskakujących porównań i metafor, co skłania czytelnika do uważnej lektury i podziwiania jego językowej wyobraźni. Mimo niewielkich rozmiarów, te historie zawierają więcej treści i losów niż wiele klasycznych dzieł literackich, skupiając się na momentach, ulotnych chwilach, bliskich spojrzeniach, jakby autor kadrował każde z wydarzeń za pomocą obiektywu. Krótkie opowieści przypominają fotograficzne reportaże, jakby zdjęcia zrobione starym aparatem analogowym, z wyblakłymi kolorami i niewyraźnymi kształtami, które jednak niosą w sobie prawdę większą niż nowoczesne cyfrowe fotografie. Sołtys, z bardziej poetycką niż epicką naturą, składa prawdę o swoich bohaterach z drobnymi detalami i prostymi historiami, co odnajdujemy także w jego piosenkach z zespołu Pablopavo, poświęconych codziennym bohaterom, pokazując, że opowieść o świecie kryje się w tych często niezauważalnych postaciach.Akcja książki toczy się w blokowiskach Stegien czy kamienicach Grochowa, gdzie jej bohaterowie, zwyczajni ludzie, odgrywają drugoplanowe role w historii miasta. Sołtys, z niezwykłą umiejętnością uchwycenia zwyczajności, potrafi zamknąć w codziennych epizodach historię świata. Ważne, by czytaniu tej książki nie towarzyszyła nostalgia za młodością czy PRL-em, ani próby uznania brzydoty za coś wzniosłego. Nie chodzi o czas i tło, ale o ludzi, których autor przedstawia z poetycką wrażliwością.Z tych kameralnych historii dowiadujemy się wielkich rzeczy. Przykładowo, w opowiadaniu o profesorze Kruku, który ratuje kobietę przed pijanym chuliganem, zyskujemy świadomość, do czego przydatny jest gruby tom opowiadań Iwaszkiewicza. To więcej mówi o literaturze niż wszelkie kampanie promujące czytelnictwo. Całe życie to jakby podsumowanie chwil, a na koniec człowiek zadaje sobie pytanie, ile razy podczas swego istnienia odwiedził fryzjera.Warto czytać uważnie, odkładać tę książkę na bok, by przemyśleć jej treść, i znów do niej wracać. Każde opowiadanie zasługuje na to, by było smakowane powoli, gdy równocześnie poszukujemy opisywanego przez Sołtysa świata wokół nas. Choć go na co dzień nie zauważamy, jest on bliżej niż myślimy, głęboko zakorzeniony w nas samych.
