Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Anne of Avonlea. Ania z Avonlea z podręcznym słownikiem angielsko-polskim
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Lucy Maud Montgomery, znana kanadyjska pisarka, kontynuuje fascynujące losy Ani Shirley w swojej powieści "Ania z Avonlea". Po wydarzeniach pierwszej książki, która śledziła pięć pierwszych lat Ani w miasteczku Avonlea, bohaterka wkracza w nowy etap swojego życia. Szestnastoletnia Ania, o charakterystycznych rudych włosach, staje przed wyzwaniem, jakim jest pomoc Maryli w prowadzeniu gospodarstwa. Pomimo trudności, jej żywiołowa osobowość nie pozwala jej uniknąć kłopotliwych sytuacji i nietaktownych pomyłek.Dodatkowo Ania zaczyna pracę jako nauczycielka w lokalnej szkole, gdzie musi zmierzyć się z nowymi obowiązkami i wyzwaniami, jakie niesie ten zawód. Jej relacje z Gilbertem, dotychczas uznawanym za zwykłego kolegę, zaczynają się zmieniać, co przynosi nowe niespodzianki w jej życiu.Książka "Ania z Avonlea" oferuje czytelnikom możliwość śledzenia dalszych perypetii ulubionej bohaterki. Polska wersja zawiera słowniczek, który pomaga w zrozumieniu trudniejszych terminów, co czyni tę lekturę dostępną dla osób na poziomie A2/B1 uczących się języka angielskiego.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Lucy Maud Montgomery, znana kanadyjska pisarka, kontynuuje fascynujące losy Ani Shirley w swojej powieści "Ania z Avonlea". Po wydarzeniach pierwszej książki, która śledziła pięć pierwszych lat Ani w miasteczku Avonlea, bohaterka wkracza w nowy etap swojego życia. Szestnastoletnia Ania, o charakterystycznych rudych włosach, staje przed wyzwaniem, jakim jest pomoc Maryli w prowadzeniu gospodarstwa. Pomimo trudności, jej żywiołowa osobowość nie pozwala jej uniknąć kłopotliwych sytuacji i nietaktownych pomyłek.Dodatkowo Ania zaczyna pracę jako nauczycielka w lokalnej szkole, gdzie musi zmierzyć się z nowymi obowiązkami i wyzwaniami, jakie niesie ten zawód. Jej relacje z Gilbertem, dotychczas uznawanym za zwykłego kolegę, zaczynają się zmieniać, co przynosi nowe niespodzianki w jej życiu.Książka "Ania z Avonlea" oferuje czytelnikom możliwość śledzenia dalszych perypetii ulubionej bohaterki. Polska wersja zawiera słowniczek, który pomaga w zrozumieniu trudniejszych terminów, co czyni tę lekturę dostępną dla osób na poziomie A2/B1 uczących się języka angielskiego.
Szczegóły
Wydania
Opinie
Książki autora
Podobne
Dla Ciebie
Książki z kategorii
Dostawa i płatność
Szczegóły
Inne wydania książki: Anne of Avonlea. Ania z Avonlea z podręcznym słownikiem angielsko-polskim
2.34 zł
widoczne ślady używania
-
2.34 zł
widoczne ślady używania
34.13 zł taniej o 31.79 zł
33.86 zł
jak nowa
-
33.86 zł
jak nowa
59.00 zł taniej o 25.14 zł
Inne książki tych autorów
Podobne produkty
Może Ci się spodobać
Inne książki z tej samej kategorii
Napisz opinię o książce i wygraj nagrodę!
W każdym miesiącu wybieramy najlepsze opinie i nagradzamy recenzentów.
Dowiedz się więcejWartość nagród w tym miesiącu
880 zł
W tej części Ania pracuje jako nauczycielka i zakłada Avonlea Village Improvement Society (pol. Koło Miłośników Avonlea). Przyznam, że perypetie przedstawione w "Ani z Avonlea" były bardziej interesujące, niż bym przypuszczała. To, co podobało mi się w pierwszej książce i co kontynuowane jest w drugiej, to fakt, że wszystko jest tak wciągające i ekscytujące, mimo że nie jest to książka skoncentrowana na akcji - wszystko to dzięki bardzo interesującej bohaterce. Przyjaźnie Anny, jej "pokrewne dusze", jej szczery entuzjazm dla życia i świata sprawiają, że lektura jest wciągająca. Pisarstwo L.M. Montgomery ma w sobie tę magiczną jakość, która sprawia, że nawet najprostszy rozdział jest porywający. To bardzo unikatowe i niewielu autorów potrafi mnie tak do siebie przyciągnąć
Dołączenie Davy'ego i Dory do rodziny było w większości przypadków przyjemne. Chociaż nie przepadałam za Davym tak bardzo, jak wydawało się to Maryli i Annie, nie irytował mnie tak bardzo, jak się tego obawiałam. O wiele bardziej wolałam Dorę. Jest taką słodką, małą istotką zupełnie niedocenianą przez Annę, Marylę i wszystkich innych. Pozostałe wątki też wydawały mi się rozwiązane w dobry sposób, a zakończenie wzruszyło mnie niemało. Myślę jednak, że ta książka może zawieźć fanów pierwszej części - zdecydowanie inaczej rozłożone są tutaj akcenty, przez co jest ona trochę wolniejsza niż pierwsza część. Mi to nie przeszkadzało, bo nadal wszystko co najlepsze u Lucy Maud Montgomery można znaleźć w "Ani z Avonlea".
Ograniczałam się do kilku rozdziałów dziennie rano i wieczorem, żeby nie pożreć książki za jednym zamachem - tak mnie ona wciągnęła! Było coś tak uspokajającego i pokrzepiającego w sercu, gdy zaczynałam i kończyłam dzień przygodami i spostrzeżeniami Ani. Bardzo przyjemna lektura i wcale nietrudna po angielsku - wszelkie wątpliwości rozwiewa słownik zawarty w tym wydaniu. Polecam przeczytanie w oryginale - zrobiłam kilka porównań z polskim tłumaczeniem i choć jest ono dobre, to nie umywa się do oryginału Montgomery.
Podobała mi się ta książka, choć składa się na nią głównie obserwowanie, jak Ania rozkwita jako młoda nauczycielka. Są dni dobre i złe, kiedy Ania próbuje kształcić młodych ludzi w Avonlea. Mamy więc w "Ani z Avonlea" dużo mniej wartką akcję i dużo mniej zabawnych sytuacji. Ta książka jest wspaniałą kontynuacją jej historii i uwielbiam patrzeć, jak Ania i jej przyjaciele zaczynają stawać się dorośli, zachowując przy tym swoje fantastyczne osobowości. Sposób, w jaki Ania postrzega świat, jest nadal tak samo piękny jak zawsze, ale mam wrażenie, że stał się bardziej poetycki. To widać zwłaszcza w stylu i języku jakim Montgomery się posługuje.
Obecnie moim ulubionym bohaterem jest Gilbert. Podoba mi się, że czeka na nią, nie oczekując niczego poza przyjaźnią. Pięknie obserwuje się to uczucie rodzące się między dwójką dobrych przyjaciół.
Jedynym drobnym minusem dla mnie było to, że książka momentami się przeciągała, a fabuła wydawała się, że prowadzi donikąd. Ale były to nieliczne momenty, bo za kilka zdań okazywało się, że ktoś powiedział coś zabawnego lub wydarzyło się coś ciekawego.
Z każdą kolejną książką mam coraz większą sympatię do Ani i jej paczki. Moja córka mówi, że chciałaby, aby Ania istniała naprawdę, by mogła się z nią przyjaźnić. Nie tylko ona tak myśli - ja też książkową Anię chciałabym mieć za przyjaciółkę.
Moim pobożnym życzeniem byłoby też, by książki z tej serii nigdy się nie skończyły. Chyba za bardzo osadziłam się w świecie Ani - lektura książek o niej pozwala mi na skuteczne ucieczkę moich myśli od codzienności do XIX wiecznej Kanady. Może to nostalgia za byciem młodszą?
Jak zawsze, polskie wydanie ze słownikiem daje radę. "Ani z Avonlea" daję ocenę niższą niż pierwszej książce, nie mniej, biorę się za czytanie kolejnych części serii!
W tej części Ania pracuje jako nauczycielka i zakłada Avonlea Village Improvement Society (pol. Koło Miłośników Avonlea). Przyznam, że perypetie przedstawione w "Ani z Avonlea" były bardziej interesujące, niż bym przypuszczała. To, co podobało mi się w pierwszej książce i co kontynuowane jest w drugiej, to fakt, że wszystko jest tak wciągające i ekscytujące, mimo że nie jest to książka skoncentrowana na akcji - wszystko to dzięki bardzo interesującej bohaterce. Przyjaźnie Anny, jej "pokrewne dusze", jej szczery entuzjazm dla życia i świata sprawiają, że lektura jest wciągająca. Pisarstwo L.M. Montgomery ma w sobie tę magiczną jakość, która sprawia, że nawet najprostszy rozdział jest porywający. To bardzo unikatowe i niewielu autorów potrafi mnie tak do siebie przyciągnąć
Dołączenie Davy'ego i Dory do rodziny było w większości przypadków przyjemne. Chociaż nie przepadałam za Davym tak bardzo, jak wydawało się to Maryli i Annie, nie irytował mnie tak bardzo, jak się tego obawiałam. O wiele bardziej wolałam Dorę. Jest taką słodką, małą istotką zupełnie niedocenianą przez Annę, Marylę i wszystkich innych. Pozostałe wątki też wydawały mi się rozwiązane w dobry sposób, a zakończenie wzruszyło mnie niemało. Myślę jednak, że ta książka może zawieźć fanów pierwszej części - zdecydowanie inaczej rozłożone są tutaj akcenty, przez co jest ona trochę wolniejsza niż pierwsza część. Mi to nie przeszkadzało, bo nadal wszystko co najlepsze u Lucy Maud Montgomery można znaleźć w "Ani z Avonlea".
Ograniczałam się do kilku rozdziałów dziennie rano i wieczorem, żeby nie pożreć książki za jednym zamachem - tak mnie ona wciągnęła! Było coś tak uspokajającego i pokrzepiającego w sercu, gdy zaczynałam i kończyłam dzień przygodami i spostrzeżeniami Ani. Bardzo przyjemna lektura i wcale nietrudna po angielsku - wszelkie wątpliwości rozwiewa słownik zawarty w tym wydaniu. Polecam przeczytanie w oryginale - zrobiłam kilka porównań z polskim tłumaczeniem i choć jest ono dobre, to nie umywa się do oryginału Montgomery.
Podobała mi się ta książka, choć składa się na nią głównie obserwowanie, jak Ania rozkwita jako młoda nauczycielka. Są dni dobre i złe, kiedy Ania próbuje kształcić młodych ludzi w Avonlea. Mamy więc w "Ani z Avonlea" dużo mniej wartką akcję i dużo mniej zabawnych sytuacji. Ta książka jest wspaniałą kontynuacją jej historii i uwielbiam patrzeć, jak Ania i jej przyjaciele zaczynają stawać się dorośli, zachowując przy tym swoje fantastyczne osobowości. Sposób, w jaki Ania postrzega świat, jest nadal tak samo piękny jak zawsze, ale mam wrażenie, że stał się bardziej poetycki. To widać zwłaszcza w stylu i języku jakim Montgomery się posługuje.
Obecnie moim ulubionym bohaterem jest Gilbert. Podoba mi się, że czeka na nią, nie oczekując niczego poza przyjaźnią. Pięknie obserwuje się to uczucie rodzące się między dwójką dobrych przyjaciół.
Jedynym drobnym minusem dla mnie było to, że książka momentami się przeciągała, a fabuła wydawała się, że prowadzi donikąd. Ale były to nieliczne momenty, bo za kilka zdań okazywało się, że ktoś powiedział coś zabawnego lub wydarzyło się coś ciekawego.
Z każdą kolejną książką mam coraz większą sympatię do Ani i jej paczki. Moja córka mówi, że chciałaby, aby Ania istniała naprawdę, by mogła się z nią przyjaźnić. Nie tylko ona tak myśli - ja też książkową Anię chciałabym mieć za przyjaciółkę.
Moim pobożnym życzeniem byłoby też, by książki z tej serii nigdy się nie skończyły. Chyba za bardzo osadziłam się w świecie Ani - lektura książek o niej pozwala mi na skuteczne ucieczkę moich myśli od codzienności do XIX wiecznej Kanady. Może to nostalgia za byciem młodszą?
Jak zawsze, polskie wydanie ze słownikiem daje radę. "Ani z Avonlea" daję ocenę niższą niż pierwszej książce, nie mniej, biorę się za czytanie kolejnych części serii!
Dodaj swoją opinię
Zaloguj się na swoje konto, aby mieć możliwość dodawania opinii.
Czy chcesz zostawić tylko ocenę?
Dodanie samej oceny o książce nie jest brane pod uwagę podczas losowania nagród. By mieć szansę na otrzymanie nagrody musisz napisać opinię o książce.
Już oceniłeś/zrecenzowałeś te książkę w przeszłości.
Możliwe jest dodanie tylko jednej recenzji do każdej z książek.
Sposoby dostawy
Płatne z góry
InPost Paczkomaty 24/7
13.99 zł
Darmowa od 190 zł
ORLEN Paczka
12.99 zł
Darmowa od 190 zł
Automaty DHL BOX 24/7 i punkty POP
12.99 zł
Darmowa od 190 zł
DPD Pickup Automaty i Punkty Odbioru
11.99 zł
Darmowa od 190 zł
Automaty Orlen Paczka, sklepy Żabka i inne
12.99 zł
Darmowa od 190 zł
GLS U Ciebie - Kurier
14.99 zł
Darmowa od 190 zł
Kurier DPD
14.99 zł
Darmowa od 190 zł
Kurier InPost
14.99 zł
Darmowa od 190 zł
Pocztex Kurier
13.99 zł
Darmowa od 190 zł
Kurier DHL
14.99 zł
Darmowa od 190 zł
Kurier GLS - kraje UE
69.00 zł
Punkt odbioru (Dębica)
2.99 zł
Darmowa od 190 zł
Płatne przy odbiorze
Kurier GLS pobranie
23.99 zł
Sposoby płatności
Płatność z góry
Przedpłata

Zwykły przelew