Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
12 x śmierć. Piekło w raju
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Tylko życie mogło napisać tak brutalną, widowiskową i zaskakującą opowieść. W chwili, gdy najmniej się tego spodziewałem, po wielu latach spędzonych w najciemniejszych zakamarkach piekła, moje przeznaczenie miało się odmienić i umożliwić mi powrót do świata żywych. Niezbyt chętnie dzieliłem się moimi przeżyciami, lecz pod naciskiem przyjaciół, którzy pragnęli dowiedzieć się, co się ze mną działo przez te lata, zacząłem pisać. Nad pierwszym szkicem "12 x śmierć, opowieść z krainy uśmiechu" pracowałem intensywnie, pomimo że moje myśli były wciąż pełne wspomnień z rzeczywistości, z której ledwo uszedłem z życiem. Byłem jednak niepewny, jak tematykę tak kontrowersyjną jak narkotyki przyjmą czytelnicy. Rzeczywistość, do której powróciłem, nie była dla mnie łaskawa; straciłem swoje mieszkanie w Łodzi oraz pracownię ceramiczną. Na szczęście mogłem liczyć na wsparcie rodziny i osiedliłem się w swoim rodzinnym mieście, Kielcach, przy pomocy kuzynki. Tam właśnie powstało "12 x śmierć".Zależało mi, aby jak najszybciej zakończyć pracę nad książką i wyjechać do Anglii, gdzie mieszkała moja córka. Dlatego wiele wątków zostało ograniczonych, by móc jak najszybciej domknąć ten rozdział życia. Po publikacji pierwszej wersji książka wywołała duże zainteresowanie, a pytania od czytelników zaczęły napływać lawinowo. Byłem zasypywany listami z pytaniami o losy bohaterów mojego reportażu. Po upływie ponad roku od premiery, zdecydowałem się na stworzenie rozszerzonej edycji, zawierającej dodatkowe 70 stron, które odkrywają więcej szczegółów życia w Bangkwang oraz nietypową historię miłości przez kraty. Obecnie pracuję nad kolejną książką, która będzie kontynuacją mojej opowieści, obejmując zarówno moje doświadczenia po powrocie, jak i wspomnienia z czasów, gdy Tajlandia była dla mnie jak raj.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Tylko życie mogło napisać tak brutalną, widowiskową i zaskakującą opowieść. W chwili, gdy najmniej się tego spodziewałem, po wielu latach spędzonych w najciemniejszych zakamarkach piekła, moje przeznaczenie miało się odmienić i umożliwić mi powrót do świata żywych. Niezbyt chętnie dzieliłem się moimi przeżyciami, lecz pod naciskiem przyjaciół, którzy pragnęli dowiedzieć się, co się ze mną działo przez te lata, zacząłem pisać. Nad pierwszym szkicem "12 x śmierć, opowieść z krainy uśmiechu" pracowałem intensywnie, pomimo że moje myśli były wciąż pełne wspomnień z rzeczywistości, z której ledwo uszedłem z życiem. Byłem jednak niepewny, jak tematykę tak kontrowersyjną jak narkotyki przyjmą czytelnicy. Rzeczywistość, do której powróciłem, nie była dla mnie łaskawa; straciłem swoje mieszkanie w Łodzi oraz pracownię ceramiczną. Na szczęście mogłem liczyć na wsparcie rodziny i osiedliłem się w swoim rodzinnym mieście, Kielcach, przy pomocy kuzynki. Tam właśnie powstało "12 x śmierć".Zależało mi, aby jak najszybciej zakończyć pracę nad książką i wyjechać do Anglii, gdzie mieszkała moja córka. Dlatego wiele wątków zostało ograniczonych, by móc jak najszybciej domknąć ten rozdział życia. Po publikacji pierwszej wersji książka wywołała duże zainteresowanie, a pytania od czytelników zaczęły napływać lawinowo. Byłem zasypywany listami z pytaniami o losy bohaterów mojego reportażu. Po upływie ponad roku od premiery, zdecydowałem się na stworzenie rozszerzonej edycji, zawierającej dodatkowe 70 stron, które odkrywają więcej szczegółów życia w Bangkwang oraz nietypową historię miłości przez kraty. Obecnie pracuję nad kolejną książką, która będzie kontynuacją mojej opowieści, obejmując zarówno moje doświadczenia po powrocie, jak i wspomnienia z czasów, gdy Tajlandia była dla mnie jak raj.
