Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Ino bzykanie we łbie
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Życie można pojmować na dwa sposoby: albo stale rozmyślać o nieuchronności śmierci, albo cieszyć się chwilą i swoją pasieką. "Ino bzykanie we łbie" to historia, w której teraźniejszość i przeszłość są równie namacalne, a myśli swobodnie przemieszczają się w czasie. Marceli Żukowski, pszczelarz, którego młodość była burzliwa i przepełniona miłością do ukochanej, ma skłonności do filozoficznych refleksji o niemal stoickim zabarwieniu. Jako wrażliwy narrator i zapalony gawędziarz, przenosi nas przez wspomnienia o łowieniu ryb w przeręblu, zalotach starego Stachyry, uciążliwej sąsiadce Marciniakowej, która nawiedzała jego sny, oraz kompanie Borycie, z którym często sięgał po kieliszek. Opowiada także o wyzwaniach pszczelarza próbującego prowadzić biznes na miodzie przy wsparciu, a czasem utrapieniu, mediów społecznościowych. Historia Marcela przesiąknięta jest delikatnym humorem i miłością do natury. Przewijają się w niej różnobarwne postacie, niektóre pojawiają się tylko na chwilę, inne zostają dłużej w pamięci czytelnika. Wszystkie jednak dodają opowieści uroku, czyniąc ją żywą jak strumień, w którym można zarówno złowić ogromnego suma, jak i spotkać utopca.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Życie można pojmować na dwa sposoby: albo stale rozmyślać o nieuchronności śmierci, albo cieszyć się chwilą i swoją pasieką. "Ino bzykanie we łbie" to historia, w której teraźniejszość i przeszłość są równie namacalne, a myśli swobodnie przemieszczają się w czasie. Marceli Żukowski, pszczelarz, którego młodość była burzliwa i przepełniona miłością do ukochanej, ma skłonności do filozoficznych refleksji o niemal stoickim zabarwieniu. Jako wrażliwy narrator i zapalony gawędziarz, przenosi nas przez wspomnienia o łowieniu ryb w przeręblu, zalotach starego Stachyry, uciążliwej sąsiadce Marciniakowej, która nawiedzała jego sny, oraz kompanie Borycie, z którym często sięgał po kieliszek. Opowiada także o wyzwaniach pszczelarza próbującego prowadzić biznes na miodzie przy wsparciu, a czasem utrapieniu, mediów społecznościowych. Historia Marcela przesiąknięta jest delikatnym humorem i miłością do natury. Przewijają się w niej różnobarwne postacie, niektóre pojawiają się tylko na chwilę, inne zostają dłużej w pamięci czytelnika. Wszystkie jednak dodają opowieści uroku, czyniąc ją żywą jak strumień, w którym można zarówno złowić ogromnego suma, jak i spotkać utopca.
