Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Gigusie
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Jakub Michalczenia odznacza się wyjątkowym talentem do obserwacji, co jest niezwykle cenne dla każdego prozaika o realistycznym zacięciu. Jego opisy świata są autentyczne i przekonujące, sprawiając, że czytelnik nie ma wątpliwości co do prawdziwości przedstawionej rzeczywistości oraz egzystencji opisanych postaci i ich życia, o czym wspomina Kazimierz Orłoś.Nie znajdziemy tu wschodniopruskiego Korschen ani PRL-owskich Korsz – węzła kolejowego zatrudniającego 1500 ludzi. Zamiast tego, mamy swojskie, bardzo realistyczne Korszakowo, będące odzwierciedleniem współczesnego mazurskiego miasteczka. Czas transformacji minął nieubłaganie, pozostawiając ludzi bez możliwości aktywnego uczestnictwa, a także z dystansem traktując tych, którzy przez chwilę mieli złudzenie wpływu na rzeczywistość. Teraz jesteśmy świadkami rzeczywistości post-transformacyjnej, w której dzieci dorastają zbyt szybko, a dorośli zaczynają przejawiać infantylne zachowania. Świat wokół przypomina ciągły chaos – przemysłowy, ekologiczny i społeczny śmietnik, pełen trywialnych mikrohistorii prowadzących donikąd. Milcząca rzeczywistość, czasem tylko z grymasem wstydu, pozbawiona jest jakiejkolwiek wzniosłości: mityczna bezludna wyspa to jedynie metaforyczny pusty obszar, na którym Artur Sobiela może zmaterializować się jako człowiek z brązu.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Jakub Michalczenia odznacza się wyjątkowym talentem do obserwacji, co jest niezwykle cenne dla każdego prozaika o realistycznym zacięciu. Jego opisy świata są autentyczne i przekonujące, sprawiając, że czytelnik nie ma wątpliwości co do prawdziwości przedstawionej rzeczywistości oraz egzystencji opisanych postaci i ich życia, o czym wspomina Kazimierz Orłoś.Nie znajdziemy tu wschodniopruskiego Korschen ani PRL-owskich Korsz – węzła kolejowego zatrudniającego 1500 ludzi. Zamiast tego, mamy swojskie, bardzo realistyczne Korszakowo, będące odzwierciedleniem współczesnego mazurskiego miasteczka. Czas transformacji minął nieubłaganie, pozostawiając ludzi bez możliwości aktywnego uczestnictwa, a także z dystansem traktując tych, którzy przez chwilę mieli złudzenie wpływu na rzeczywistość. Teraz jesteśmy świadkami rzeczywistości post-transformacyjnej, w której dzieci dorastają zbyt szybko, a dorośli zaczynają przejawiać infantylne zachowania. Świat wokół przypomina ciągły chaos – przemysłowy, ekologiczny i społeczny śmietnik, pełen trywialnych mikrohistorii prowadzących donikąd. Milcząca rzeczywistość, czasem tylko z grymasem wstydu, pozbawiona jest jakiejkolwiek wzniosłości: mityczna bezludna wyspa to jedynie metaforyczny pusty obszar, na którym Artur Sobiela może zmaterializować się jako człowiek z brązu.
