Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Fred, rower i 5000 km
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Masz 66 lat, kobietę w domu, jesteś na emeryturze – i wybierasz się samotnie rowerem przez Europę. Dlaczego? To pytanie zadano Alfredowi Pieszczochowiczowi przez hiszpańskiego policjanta, który udzielał mu pomocy po wypadku. Alfred, zapalony kolarz i żeglarz z Łodzi, postanowił wyruszyć w rowerową wyprawę z Lizbony do rodzinnego miasta, Łodzi. Podróż ta trwała 65 dni, w czasie których przejechał ponad 5200 kilometrów, przedzierając się przez Pireneje i Alpy. W tym czasie schudł 10 kilogramów i stracił 10 centymetrów w pasie. Co osiągnął? Odkrył, że marzenia – nawet te najbardziej śmiałe – można spełnić w każdym wieku. Przekonał się też, że nic tak nie zachowuje witalności jak aktywność na świeżym powietrzu, ząbek czosnku każdego wieczoru i zimna coca-cola. Kluczem jest po prostu chcieć.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Masz 66 lat, kobietę w domu, jesteś na emeryturze – i wybierasz się samotnie rowerem przez Europę. Dlaczego? To pytanie zadano Alfredowi Pieszczochowiczowi przez hiszpańskiego policjanta, który udzielał mu pomocy po wypadku. Alfred, zapalony kolarz i żeglarz z Łodzi, postanowił wyruszyć w rowerową wyprawę z Lizbony do rodzinnego miasta, Łodzi. Podróż ta trwała 65 dni, w czasie których przejechał ponad 5200 kilometrów, przedzierając się przez Pireneje i Alpy. W tym czasie schudł 10 kilogramów i stracił 10 centymetrów w pasie. Co osiągnął? Odkrył, że marzenia – nawet te najbardziej śmiałe – można spełnić w każdym wieku. Przekonał się też, że nic tak nie zachowuje witalności jak aktywność na świeżym powietrzu, ząbek czosnku każdego wieczoru i zimna coca-cola. Kluczem jest po prostu chcieć.
