Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Ewa. Której dzień narodzin to dzień śmierci mamy
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Książka przedstawia poruszającą historię widzianą oczami dziecka, które przeżywa skomplikowane emocje związane z faktem, że matka zrezygnowała z aborcji, narażając swoje życie. Niestety, decyzja ta doprowadziła do jej śmierci. Ta niezwykle osobista relacja przypomina intymny dziennik terapeutyczny, w którym autorka pozwala dojść do głosu swojemu wewnętrznemu dziecku. Opisuje ból i skomplikowane starania, by zrozumieć sytuację, nadal pozostając daleko od pełnej akceptacji wydarzeń. Książka stanowi zaledwie początek głębszej podróży, otwierając drzwi do kolejnych części. Szczególną uwagę przyciąga odwaga Ewy, która bez cenzury dzieli się swoim przeżyciem, pozostając wierna autentyczności swoich uczuć. Gosia Okuszko, psychobiolog i specjalistka integracji zapisów prenatalnych, wyraża podziw dla tej odwagi i szczerości.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Książka przedstawia poruszającą historię widzianą oczami dziecka, które przeżywa skomplikowane emocje związane z faktem, że matka zrezygnowała z aborcji, narażając swoje życie. Niestety, decyzja ta doprowadziła do jej śmierci. Ta niezwykle osobista relacja przypomina intymny dziennik terapeutyczny, w którym autorka pozwala dojść do głosu swojemu wewnętrznemu dziecku. Opisuje ból i skomplikowane starania, by zrozumieć sytuację, nadal pozostając daleko od pełnej akceptacji wydarzeń. Książka stanowi zaledwie początek głębszej podróży, otwierając drzwi do kolejnych części. Szczególną uwagę przyciąga odwaga Ewy, która bez cenzury dzieli się swoim przeżyciem, pozostając wierna autentyczności swoich uczuć. Gosia Okuszko, psychobiolog i specjalistka integracji zapisów prenatalnych, wyraża podziw dla tej odwagi i szczerości.
