Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Długo i szczęśliwie?! Tom 7
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Chiwa Takanashi prowadzi podwójne życie: w ciągu dnia pracuje w biurze prestiżowej firmy, a wieczorami, z uwagi na długi ojca, dorabia jako hostessa. Pewnej nocy do klubu przychodzi niezwykle atrakcyjny mężczyzna, który nie szczędzi jej ironicznych uwag. Chiwa, nie bacząc na konsekwencje, polewa go drinkiem, co skutkuje natychmiastowym zwolnieniem. Nazajutrz, w biurze, zostaje wezwana do gabinetu prezesa i ku swojemu zdumieniu odkrywa, że jest nim... człowiek, którego poprzedniego wieczoru tak niefortunnie potraktowała! Zamiast wyrazić gniew, szef przedstawia jej zaskakującą ofertę — ureguluje długi jej ojca, jeśli zgodzi się zostać jego żoną. Czy taki związek, powstały w wyniku układu, okaże się korzystnym rozwiązaniem, czy raczej zapowiedzią nieuniknionej katastrofy?
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Chiwa Takanashi prowadzi podwójne życie: w ciągu dnia pracuje w biurze prestiżowej firmy, a wieczorami, z uwagi na długi ojca, dorabia jako hostessa. Pewnej nocy do klubu przychodzi niezwykle atrakcyjny mężczyzna, który nie szczędzi jej ironicznych uwag. Chiwa, nie bacząc na konsekwencje, polewa go drinkiem, co skutkuje natychmiastowym zwolnieniem. Nazajutrz, w biurze, zostaje wezwana do gabinetu prezesa i ku swojemu zdumieniu odkrywa, że jest nim... człowiek, którego poprzedniego wieczoru tak niefortunnie potraktowała! Zamiast wyrazić gniew, szef przedstawia jej zaskakującą ofertę — ureguluje długi jej ojca, jeśli zgodzi się zostać jego żoną. Czy taki związek, powstały w wyniku układu, okaże się korzystnym rozwiązaniem, czy raczej zapowiedzią nieuniknionej katastrofy?
