Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Dlaczego rozstrzelali Stanisławów
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
"Dla mnie momentem, kiedy komunizm w Europie Wschodniej zaczął chylić się ku upadkowi, był dzień 18 sierpnia 1980 roku. Martin Pollack, który wówczas stawiał pierwsze kroki jako reporter z zamiarem pisania o strajku Solidarności w stoczni gdańskiej, nie otrzymał pozwolenia na wjazd do Polski. Mimo to, coś zdawało się być nie na miejscu — zwykle zuchwali i aroganccy funkcjonariusze na warszawskim lotnisku byli tego dnia niepewni, może nawet przestraszeni. Dla wielokrotnie nagradzanego autora, tłumacza i reportera, Martina Pollacka, prawdziwe zrozumienie wielkich wydarzeń kryje się często w osobistych doświadczeniach i jednostkowych historiach. W swoich reportażach tworzy on złożony obraz przemian, jednocześnie sprzeciwiając się poglądowi, że historia się skończyła.Z zamieszczonych tu tekstów wyłaniają się portrety różnych ludzi: Juliana Leszczyńskiego, Stanisława Grzanki, Stanisława Mędrka, anonimowych Żydów z nieznanego polskiego miasteczka, białoruskiego tłumacza, bośniackich uciekinierów, żydowskiego ocalałego z Ukrainy, przyjaciela z czasów studiów w Warszawie, a nawet obersturmbannführera SS Rolfa Heinza Höppnera i kochanego dziadka z Amstetten. Celem jest utrwalenie pamięci o ich losach i czynach, aby nie uległy zapomnieniu."
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
"Dla mnie momentem, kiedy komunizm w Europie Wschodniej zaczął chylić się ku upadkowi, był dzień 18 sierpnia 1980 roku. Martin Pollack, który wówczas stawiał pierwsze kroki jako reporter z zamiarem pisania o strajku Solidarności w stoczni gdańskiej, nie otrzymał pozwolenia na wjazd do Polski. Mimo to, coś zdawało się być nie na miejscu — zwykle zuchwali i aroganccy funkcjonariusze na warszawskim lotnisku byli tego dnia niepewni, może nawet przestraszeni. Dla wielokrotnie nagradzanego autora, tłumacza i reportera, Martina Pollacka, prawdziwe zrozumienie wielkich wydarzeń kryje się często w osobistych doświadczeniach i jednostkowych historiach. W swoich reportażach tworzy on złożony obraz przemian, jednocześnie sprzeciwiając się poglądowi, że historia się skończyła.Z zamieszczonych tu tekstów wyłaniają się portrety różnych ludzi: Juliana Leszczyńskiego, Stanisława Grzanki, Stanisława Mędrka, anonimowych Żydów z nieznanego polskiego miasteczka, białoruskiego tłumacza, bośniackich uciekinierów, żydowskiego ocalałego z Ukrainy, przyjaciela z czasów studiów w Warszawie, a nawet obersturmbannführera SS Rolfa Heinza Höppnera i kochanego dziadka z Amstetten. Celem jest utrwalenie pamięci o ich losach i czynach, aby nie uległy zapomnieniu."
