Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Blizny. Krajobrazy po przemyśle
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Po zakończeniu II wojny światowej, w Polsce intensywnie rozwijały się badania geologiczne. Znaleziono liczne złoża węgla brunatnego, miedzi oraz siarki, co zapoczątkowało ogromną falę uprzemysłowienia. Powstawały wtedy kopalnie, huty i elektrownie, jak np. Turów czy Bełchatów, które wymagały dużych, pustych terenów. Wraz z rozbudową przemysłu, całe miejscowości takie jak Opolno i Rybarzowice na Łużycach, czy Kazimierz Biskupi i Pątnów w okolicy Konina, znikały z mapy. Bogomice i Rapocin w pobliżu Głogowa czy Piaski i Wola Grzymalina w Łódzkiem również padły ofiarą tych zmian. Dla tych miejsc postęp przemysłowy oznaczał koniec dotychczasowego życia. Były one przykryte zwałowiskami odpadów lub zalewane wodą. Wywłaszczano mieszkańców, wycinano lasy i zmieniano koryta rzek. Przepiękne krajobrazy zamieniły się w surowe, zniszczone obszary. Marta Tomczok podróżuje po śladach dawnych czasów monumentalnego przemysłu tamtych lat i wchłoniętych przez niego miejscowości. Opisuje ślady tych zmian w pamięci ludzi oraz w samej ziemi: szyby, hałdy i wyrobiska na stałe odmieniły polski pejzaż. Pragnie oddać emocje, które towarzyszą utracie krajobrazu. Ludzie nie zawsze chcą mówić, ale każda opowieść pragnie być wysłuchana. Siła słuchania i czekania jest kluczowa dla zrozumienia tych historii, jak podkreśla autorka.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Po zakończeniu II wojny światowej, w Polsce intensywnie rozwijały się badania geologiczne. Znaleziono liczne złoża węgla brunatnego, miedzi oraz siarki, co zapoczątkowało ogromną falę uprzemysłowienia. Powstawały wtedy kopalnie, huty i elektrownie, jak np. Turów czy Bełchatów, które wymagały dużych, pustych terenów. Wraz z rozbudową przemysłu, całe miejscowości takie jak Opolno i Rybarzowice na Łużycach, czy Kazimierz Biskupi i Pątnów w okolicy Konina, znikały z mapy. Bogomice i Rapocin w pobliżu Głogowa czy Piaski i Wola Grzymalina w Łódzkiem również padły ofiarą tych zmian. Dla tych miejsc postęp przemysłowy oznaczał koniec dotychczasowego życia. Były one przykryte zwałowiskami odpadów lub zalewane wodą. Wywłaszczano mieszkańców, wycinano lasy i zmieniano koryta rzek. Przepiękne krajobrazy zamieniły się w surowe, zniszczone obszary. Marta Tomczok podróżuje po śladach dawnych czasów monumentalnego przemysłu tamtych lat i wchłoniętych przez niego miejscowości. Opisuje ślady tych zmian w pamięci ludzi oraz w samej ziemi: szyby, hałdy i wyrobiska na stałe odmieniły polski pejzaż. Pragnie oddać emocje, które towarzyszą utracie krajobrazu. Ludzie nie zawsze chcą mówić, ale każda opowieść pragnie być wysłuchana. Siła słuchania i czekania jest kluczowa dla zrozumienia tych historii, jak podkreśla autorka.
