Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Zemsta rodziców
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Czułam, że coś jest nie tak – matczyny instynkt nie zawodzi. Mój syn, który kiedyś wracał ze szkoły z figlarnym uśmiechem, teraz unikał mojego wzroku, a jego głowa była stale pochylona. Zrozumiałam, że coś ukrywa. Wiedząc, że kolega z klasy go dręczy, codziennie drżałam o jego bezpieczeństwo, odkąd tylko wychodził z domu, aż do momentu, gdy do niego wracał. Choć wiele osób twierdzi, że jestem zbyt troskliwa, nie mogę zignorować tego poczucia niepokoju. Wspólnie z mężem staraliśmy się porozmawiać z rodzicami tamtego chłopca, lecz nasze działania jedynie pogorszyły sprawę. Zamiast ulgi, nasz syn cierpi jeszcze bardziej. Nadszedł czas, aby to zakończyć, nawet jeśli musimy wziąć sprawy w swoje ręce. Jesteśmy świadomi, że to nie jest pierwszy raz, kiedy ta rodzina staje się źródłem cierpień innych. Dlatego nasuwa się pytanie: jak daleko jesteśmy gotowi się posunąć, by zemścić się za krzywdy naszego dziecka?
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Czułam, że coś jest nie tak – matczyny instynkt nie zawodzi. Mój syn, który kiedyś wracał ze szkoły z figlarnym uśmiechem, teraz unikał mojego wzroku, a jego głowa była stale pochylona. Zrozumiałam, że coś ukrywa. Wiedząc, że kolega z klasy go dręczy, codziennie drżałam o jego bezpieczeństwo, odkąd tylko wychodził z domu, aż do momentu, gdy do niego wracał. Choć wiele osób twierdzi, że jestem zbyt troskliwa, nie mogę zignorować tego poczucia niepokoju. Wspólnie z mężem staraliśmy się porozmawiać z rodzicami tamtego chłopca, lecz nasze działania jedynie pogorszyły sprawę. Zamiast ulgi, nasz syn cierpi jeszcze bardziej. Nadszedł czas, aby to zakończyć, nawet jeśli musimy wziąć sprawy w swoje ręce. Jesteśmy świadomi, że to nie jest pierwszy raz, kiedy ta rodzina staje się źródłem cierpień innych. Dlatego nasuwa się pytanie: jak daleko jesteśmy gotowi się posunąć, by zemścić się za krzywdy naszego dziecka?
